Syrena – 34

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie współpracując, utuliły ducha wiatru. Wokół zapanowała cisza. Powierzchnia wody delikatnie falowała. Mieniły się w niej złote nitki promieni słońca, które rozświetlało niebo. Człowiek za burtą spokojnie dopłynął do kutra. Za nim płynęły syreny. Na swych ramionach uniosły go nad burtnicę. Dzięki nim znalazł się na kutrze, ku radości załogi, która obserwowała syreny wirujące w radosnym tańcu. Gdy kuter był bezpieczny, zniknęły w morskiej toni.

Autor: Danuta Majorkiewicz