Szary człowiek – 48

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był jasnozielony parasol stojący w rogu pokoju. Był olbrzymi i po rozłożeniu mógł ochronić kilka osób. Szary mężczyzna kupił go, żeby wychodzić z nim na miasto, kiedy będzie padał deszcz. Dotąd nie było takiej okazji, bo nastała susza, ale szary mężczyzna się tym nie przejmował. Czasami rozkładał parasol, kręcił jego rączką i wirował razem z nim, tańcząc w rytm nuconej przez siebie „Deszczowej piosenki”.

Autor: Merlinek*