Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było ukryte przed światem, w jego przydomowym ogródku, drzewko, które rodziło różnokolorowe owoce. Cieszyły one oczy i były tak smaczne, że po ich zjedzeniu cały świat piękniał.
Autor: Gwiazdeczka