Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji okazało się był ogromne drzewo, które pięknie się starzało. Nabrało z wiekiem szlachetności. Jego piękno skupiało uwagę. Szary człowiek przestał się bać starości. Nabrał lekkości i odtąd żył barwnie i radośnie.
Autor: Danuta Majorkiewicz