Mężczyzna spacerował – 37

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zauważył stoisko z gorącymi parówkami. Do kupienia była wersja z keczupem i musztardą. Mężczyzna kupił parówki z keczupem oraz herbatę i dalej powędrował brzegiem morza.

Autor: Adam

Latający dywan – 42

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał czegoś niezwykłego. O tej porze trudno jednak o coś niecodziennego. Gdyby np. przelatywał tędy jakiś inny latający dywan, to byłoby coś szczególnego. „Ale takie rzeczy się nie zdarzają” – pomyślał.

Autor: Adam

Mężczyzna spacerował – 23

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zauważył osoby biegnące w strojach kąpielowych. Może tak było chłodniej, ale kto biega nad morzem w stroju kąpielowym? Jednak ruch to zdrowie, więc wszystko w porządku.

Autor: Adam

Latający dywan – 32

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał kogoś, z kim mógłby porozmawiać. Osób o tej porze było niewielu. Każdy spieszył się do domu. Wiele osób było po pracy. Jedyni ludzie, którzy w miarę wolno spacerowali byli z psami. Niektórzy robili szybsze spacery, a inni relaksowali się.

Autor: Adam

Szary człowiek – 46

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były święta. Jego dom napełniał się liczną rodziną, humorem i zabawą. Przyszły kiedyś takie święta, że jedno z najmłodszych dzieci zapytało, czy jest możliwe, żeby święta były codziennie.

dla Andrzeja napisał Adam

Mężczyzna spacerował – 7

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zauważył sporą liczbę rowerów. Zostały ustawione przez wycieczkowiczów, tak jakby miały się opalać. Ale to jednak ich właściciele zażywali kąpieli słonecznej. Niektórzy skorzystali z okazji i wykąpali się w morzu, a pozostali leżeli na piasku na swoich kocach.

dla Patrycji napisał Adam

Szary człowiek – 41

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był czerwony autobus przejeżdżający regularnie przez miasteczko. Autobus przyjeżdżał i odjeżdżał, jak to autobus. Po wielu latach ów mężczyzna wpadł na odkrywczy pomysł, że może wsiąść do tego autobusu i wyjechać do innego świata.

Autor: Adam

Latający dywan – 19

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał jakiegoś punktu, który zwróciłby jego uwagę.

Wreszcie zobaczył. Jest! Mały park w kształcie kwadratu otoczony alejkami. W parku trzy duże drzewa i sześć ławek dla turystów.

Pilot dywanu wylądował w tym parku i usiadł na ławce nr 2. Wtedy zauważył, że duże miasto zniknęło, a pozostał spokój i śpiew ptaków.

Autor: Adam

Latający dywan – 4

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał igły w stogu siana. Tak naprawdę szukał kilku mądrych myśli w otoczeniu wielu setek tysięcy osób. Myśli wymagały przesortowania, a trwało to trochę czasu. Pasażer dywanu wiedział więc, że przez około tydzień każda noc będzie pracowita.

dla Jurka napisał Adam