Góra lodowa – 22

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw płynęła po bezkresnym oceanie, a następnie popłynęła w kierunku Indii, gdzie powoli stapiała się z wodą, po której płynęła. Z każdą chwilą stawała się jednością z oceanem. Kiedy zachodził ten proces, doznawała poczucia szczęścia z faktu, że stapiała się z absolutem.

dla Daniela napisał AMK

Iskiereczka spadła – 12

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył wizję swojej przyszłości. W wizji tej dostrzegł siebie jako wynalazcę, który zbierze chwałę i ułatwi życie innym ludziom.

dla Wojtka napisał AMK

Cichutek, Milutek i Malutek – 15

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka była gotowa do podróży. Z ogromną nadzieją wsiadła do pociągu jadącego do Bratysławy. Postanowili zacząć zwiedzanie świata od stolicy Słowacji, a następnie poprzez Wiedeń, Budapeszt i Bukareszt udać się do Chorwacji, Słowenii, Serbii, Macedonii, Czarnogóry, a potem do Grecji, następnie do Indii przez Albanię. Byli niesamowicie pełni entuzjazmu. Czuli się szczęśliwi, zwiedzając państwa, które zwiedzić pragnęli. Poznawali kolejne kraje, ludzi, miejsca, tradycje, potrawy, które dotychczas nie były im znane. Wiedzieli, że wrócą do domów o wiele bogatsi w doświadczenia.

dla Pawła napisał AMK

Był sobie step – 20

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To głowa wędrowca spragnionego przygód. Podróżującego konno w kierunku najbliższego miasteczka, w którym zamierza przenocować. Wędrowiec, przemierzając teren, podziwia otaczające go krajobrazy. Czuje się wolny i szczęśliwy. Ma wrażenie, jakby świat mentalnie należał do niego. Jego zasoby, również finansowe, oraz zdrowie pozwalają na spełnianie własnych pragnień. Najbliższe małe miasteczko będzie jedynie przystankiem w jego długiej podróży, pełnej wrażeń i spełnienia.

dla Magdy napisał AMK

Mężczyzna spacerował – 8

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył zgrabną młodą kobietę, ubraną w lekki wykwintny strój. W eleganckie, czyste ubranie koloru łososiowego. Było to tzw pareo, które sięgało nieco ponad kolana, a nogi miała zgrabne i bose. Stała i patrzyła w dal. Miała blond włosy, a jej kapelusz był zrobiony misternie z delikatnej, lekkiej tkaniny. Rondo tego kapelusza było majstersztykiem, ponieważ nie opadało, mimo że było szerokie i lekkie. Zastanawiał się, z jakiego materiału jest jej odzież oraz co takiego wypatruje na horyzoncie. Przyglądał się kobiecie około pół godziny, lecz ta nadal patrzyła nieruchomo w przestrzeń. Zastanawiał się, czy do niej nie podejść, lecz jego nieśmiałość wzięła górę i się po prostu wycofał – tym bardziej, że zbliżała się pora hotelowej kolacji.

dla Patrycji napisał AMK

Latający dywan – 13

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał interesującej niewiasty, która swoją osobą wzbogaciłaby jego życie. Kobiety, która będzie go wspierała, będzie mu gotowała, będzie o niego dbać oraz będzie pamiętać o jego wszelkich potrzebach.

dla Jurka napisał AMK

Syrena – 22

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie wydobyły rozbitka. Zaniosły go dyskretnie do łodzi, z której wypadł. Miał wiele szczęścia.

dla Wojtka napisał AMK

Skarb – 26

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie został odnaleziony przez młodzieńca, który ucieszył się na jego widok. Skarb ten spełniał jego marzenia. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży części skarbu opłacił swoje studia, kupił mieszkanie, nowy samochód oraz założył własną działalność gospodarczą zajmującą się sprzedażą eleganckiej porcelany. Założył własny sklep, jego myśli o potencjalnej porażce zostały rozmyte i wiedział, że przy ewentualnej porażce straty finansowe nie będą problemem. Czuł także, że może przebierać w pięknych kobietach. Mając ogromne zasoby finansowe, poczuł się pewny siebie. Nie potrzebował coacha ani psychologa. Moc posiadanego bogactwa materialnego okazała się potężna. Dawna niepewność siebie zniknęła jak mgła. Wspomnę, że w momencie, gdy znalazł ciężką skrzynię ze skarbem, przybyło mu sił, które pozwoliły mu samemu załadować skarb na własny kilkudziesięcioletni samochód, a reszta wydarzeń potoczyła się szczęśliwie. Podążył tam, gdzie prowadziły go jego pragnienia.

dla Daniela napisał AMK