Góra lodowa – 16

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw podpłynęła w stronę pobliskiej wyspy, bo zaintrygowała ja drobna postać stojąca na jej lodowym wybrzeżu.

Nie był to ani niedźwiedź, ani foka, zwierzęta, jakie dobrze znała. Była to Kasia, która od dawna marzyła, by pojechać na Antarktykę.

Zbierała kilka lat na tę podróż. W końcu doszło do jej realizacji.

Stanęła na lodzie i nie mogła uwierzyć, widząc z daleka górę lodową, Zafascynowała się nią. Od razu wzięła do rąk aparat i zaczęła pstrykać zdjęcia.

dla Kasi napisała Anna Olawa

Cichutek, Milutek i Malutek – 48

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka uznała, że są gotowi do wyprawy, bo czas przygody zacząć. Jeden z nich wpadł na pomysł, że po całym dniu będzie spisywać przygody. Wyprawę zaczęli od lotu. Co poniektórzy lecieli pierwszy raz. Towarzyszyły im emocje Zasiedli w fotelach i pomyśleli „za chwilę wystartujemy…”.

Autor: Anna Olawa

Iskiereczka spadła – 2

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył ognika. Zagadał do niego: „dawno cię u mnie nie było”. Widać było, że dobrze się znali. Ognik zaczął opowiadać swoje przygody.

Autor:  Anna Olawa

Rybak – 60

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył delfina, młodą samiczkę z raną na boku. Rybak opatrzył ranę i zaopiekował się ssakiem. Zrobił basen, by młoda dochodziła do siebie. Mijały dni i Koka (tak ją nazwał) przywiązała się do niego. Przyszedł czas wypuszczenia Koki na wolność, więc wypłynął z nią i wypuścił do morza. Pożegnali się.

Następnego dnia, gdy wypłynął na łowy, nagle przy kutrze zobaczył Kokę. Lata mijały, a ona przypływała do niego co jakiś czas. I tak ich przyjaźń trwała, a rybaka to bardzo cieszyło.

Autor: Anna Olawa

Cichutek, Milutek i Malutek – 2

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka była gotowa.

Pojechali camperem. Plan był taki, że będą się wymieniać za kierownicą.

Milutek wyczytał w encyklopedii, że 505 lata temu, 20 września 1519, portugalski żeglarz i odkrywca Ferdynand Magellan rozpoczął pierwszą w historii wyprawę dookoła świata.

Postanowili więc pojechać do Hiszpanii i dalej podążać śladami Magellana, bo on na swą najważniejszą podróż wyruszył właśnie z Hiszpanii.

Nasi zainspirowani nim podróżnicy wyjechali z Warszawy. Zaczął się kwiecień 2024…

Autor: Anna Olawa

Leżę sobie spokojnie – 27

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wracam do snu, jak go jeszcze pamiętam…

Jadę w nim pociągiem. W przedziale jestem z kilkoma kobietami. Wywiązała się między nami rozmowa o dzieciach i radzeniu sobie z ich usamodzielnianiem się. Dla mnie temat aktualny.

– Jak przeżywasz wyfruniecie syna z domu?

– Na początku było trudno, dom pusty bez niego, nie ma do kogo ust otworzyć. Zawsze jego koledzy byli. I przeprowadziłam rozmowę sama ze sobą – wtrąca słowo kobieta siedzącą naprzeciwko.

– Ja nie potrafiłam znaleźć miejsca, czułam pustkę.

– A ja powiedziałam sobie, że wychowałam syna na samodzielnego i radzi sobie w życiu.

– No tak, a moja córka powiedziała mi wprost „zajmij się sobą”. I tak zaczęłam odnawiać kontakty ze starymi znajomymi. Wyjeżdżam, zwiedzam, trenuję.

– Wiecie, ja to zaprzyjaźniłam się sama ze sobą, przedtem zawsze byłam z dziećmi, zawsze dla dzieci, a teraz robię sobie przyjemności i zauważam swoje potrzeby. Dzieciaki wpadają do mnie, na obiad a nieraz na ciastko. Pogadać, posiedzieć i po prostu opowiadamy sobie co słychać. Tak myślę, że jesteśmy wszyscy zadowoleni. Dzieciaki cieszą się, jak widzą mnie zadowoloną.

– To ja wam powiem, że moje dzieciaki po studiach założyły rodziny. Poprosili mnie o pomoc przy w wnukach.

Sen przerywa budzik, siadam na łóżku i zastanawiam się, jak ja poradzę sobie z wyfrunięciem z domu mojego dziecka. Sen był bardzo na temat. Zapamiętam i wprowadzę w życie niektóre porady.

Autor:  Anna Olawa

Leżę sobie spokojnie – 10

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc postanawiam poleżeć i przenieść się myślami w góry. Piękna pogoda, wędruję szlakiem i z daleka widzę kozice z małymi. Oczy cieszą się widokiem gór. Nagle słyszę dzwonek budzika i wracam do rzeczywistości.

Autor:  Anna Olawa

Był sobie step – 54

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To jeszcze nie było wiadome, kto to jest. Kropeczka stawała się coraz większą, a po pewnym czasie okazało się, że była to postać. Wędrownik. Na plecach miał plecak, w ręku kijek, a na głowie chustę. Jaki był cel tej wędrówki? Oto pytanie…

Autor: Anna Olawa

Drzewo Życia – 5

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie ciągnęły się daleko i były głęboko zakorzenione. Lubię do niego przychodzić, obejmować go i czerpać z niego dobrą energię. Z rodziną pielęgnujemy to Drzewo Życia, aby następne pokolenia też mogły z niego korzystać.

Autor: Anna Olawa

Szary człowiek – 74

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były góry.

Jak miał chwilę, to siadał do pociągu i jechał w góry. Tam odpoczywał, nabierał sił na dalsze życie. Kiedy wysiadał z pociągu, to pierwsze kroki kierował na szlak. Widok gór szarego człowieka rozbrajał, czuł się jak nowo narodzony .

Autor: Anna Olawa