Szary człowiek – 34

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był żółty wełniany szal, którym się okrywał, gdy było mu zimno. Ogrzewał go szal i ogrzewało wspomnienie mamy, która go dla niego zrobiła. Ogrzewała go jej miłość.

Autor: Duszka

Szary człowiek – 33

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było kino. Szedł do niego w każdą sobotę i oglądał wszystkie filmy, które tego dnia były wyświetlane. W nocy śnił o tym, że jest reżyserem i tworzy najwspanialszy film, jaki kiedykolwiek widział.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 32

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było wesołe miasteczko, które zjawiało się tu co roku i powodowało, że świat mężczyzny piękniał i nabierał żywych kolorów.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 31

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był wielobarwny witraż. Przedstawiał żółte słońce, zieloną łąkę i klucz żurawi. Łąka mieniła się różnymi odcieniami zieleni i żółci, słońce było pomarańczowe, okrągłe. Kiedy szary człowiek wieczorem patrzył w okno, widział jak prawdziwe słońce ustawia się w pomarańczowym kółeczku słońca namalowanego na witrażu. Miał więc dwa słońca. A jeśli był pochmurny dzień, to zostawało przynajmniej sztuczne, namalowane na szybie. W słoneczne dni witrażowe plamy snuły się po całym mieszkaniu. Szare sprzęty było oświetlone kolorowymi plankami zielonej łąki, oraz pomarańczowym słońcem. Szary mężczyzna lubił się im przyglądać. Miał przy tym pogodną twarz, a momentami nawet się uśmiechał i wtedy już nie wyglądał tak szaro, jak zwykle.

Autor: Złota Rybka

Szary człowiek – 30

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego kolorowanki z dzieciństwa, które trzymał w szufladzie biurka. Często do nich zaglądał i uśmiechał się.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 29

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego marzenia, które niosły go przez życie. Marzenia tak świetliste i kolorowe, że przysłaniały szarą rzeczywistość. Mężczyzna nie zdawał sobie sprawy z własnej szarości oraz szarości swoich dni, otaczających go ludzi i całego świata. Szedł od marzenia do marzenia. Trudno powiedzieć, że szedł, właściwie to wznosił się coraz wyżej. Swoim przykładem dawał nadzieję innym ludziom i wkrótce cały świat stał się kolorowy, wypełniony cudownymi barwami, szczęściem i spełnionymi marzeniami, które generowały kolejne marzenia i kolejne…

dla Andrzeja napisała Brzozowa Bajdulka

Szary człowiek – 28

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była miłość do bliskich. Otulała go od wewnątrz i zewnątrz. Dawała poczucie bezpieczeństwa i budowała wewnętrzną siłę.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 27

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było jego dobre serce, które rozświetlało rzeczywistość, i działało jak pryzmat, przez który jego światło rzucało na otoczenie wiele tęczowych świetlistych plamek.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 26

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była tajemnica, magiczna tajemnica.

W swoim mieszkaniu miał portal, tajemne drzwi przez które przechodził do czarodziejskiego świata, żeby nabrać tam sił, dokształcić się i zdać relację ze swoich działań w świecie ludzi. Na szczęście zadania, jakie dotąd dostawał były bezpieczne, ale nie łudził się, że tak będzie zawsze. Dlatego uczył się pilnie nowych sztuczek i zapoznawał się z nowymi gadżetami i możliwościami jakie dają.

Ta magiczna tajemnica dawała mu się i sprawiała, że codzienna szarzyzna szarego miasta nie gniotła go tak bardzo jak innych mieszkańców.

Był ostrożny, uważał, żeby wtapiać się w tłum i nie wyróżniać wyglądem, postawą, krokiem, spojrzeniem. Nie rozglądał się zanadto i przemieszczając się środkami transportu lub idąc ulicą, patrzył pustym wzrokiem przed siebie lub w dół, pod nogi.

Szczęśliwie udawało mu się ukrywać swoją tożsamość, czego nie mógł powiedzieć o innych przedstawicielach magicznych światów, których wyłuskiwali strażnicy szarego miasta.

Szczerze mówiąc nie wiedział, czemu tylu szpiegów odwiedzało to zwyczajne szare miasto. Nie wiedzieli o tym również Babcia Jaga, Merlin i Głos. Dlatego prosili szarego człowieka, żeby uważnie obserwował, co dzieje się w szarym mieście.

Głos miał tylko podejrzenie, że w szarym mieście już nie ma zwykłych mieszkańców, bo wszyscy są szpiegami, ale informację o takiej możliwości na razie zachowywał tylko dla siebie.

Autor: Archiwista SC

Szary człowiek – 25

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni minęły jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym charakterystycznym akcentem je g o szarej egzystencji było małe puchate zwierzątko, które mieszkało w jego torbie podręcznej. Ten lokalizator był zdrowy i miał poczucie humoru , który był mężczyzną.

Autor: Gwiazdeczka