Szary człowiek – 24

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była kolorowa piłka od koszykówki, która leżała pod biurkiem przy samej ścianie. Kiedyś wyciągnął ją i postanowił napompować. Kiedy już to zrobił, wyszedł z nią na podwórko, aby potrenować rzuty do kosza. Okazało się, że sprawiło mu to dużą frajdę.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 23

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był czerwony autobus, do którego kiedyś mężczyzna wsiadł i wyjechał do dużego miasta. Przez długi czas zastanawiał się, czy nie wrócić do swojego małego miasteczka, gdzie wszystko było szare, znane, ale przewidywalne.

Autor: Adam

Szary człowiek – 22

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy gil. Kolorowy akcent nagich jeszcze drzew. Wspaniale eksponujący swój śpiew i upierzenie był prawdziwą ozdobą rzeczywistości i dodawał pogodnego nastroju otoczeniu szarego człowieka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 21

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były kartki pocztowe, jakie dostawał od swoich uczniów. Dzięki niemu rozwijali skrzydła i wyprowadzali się z szarego miasta lub wyjeżdżali z niego bardzo często. Zwiedzali rozmaite miejsca, osiadali w nieoczekiwanych zakątkach. Świat stał przed nimi otworem, a oni przysyłali mu widokówki i zapraszali do siebie. Czekali niecierpliwie na jego emeryturę i już planowali dla niego trasę, od osoby do osoby, od ucznia do ucznia. Utworzyli komitet i stale uaktualniają listę chętnych. Szary nauczyciel nie dowierza, że ta podróż w ogóle mogłaby się udać, ale chętnie przygląda się pocztówkom. Wytapetował nimi jedną ścianę w pokoju. Zaczyna przyklejać je na drugą. Czasami staje przed nimi, przygląda się im i dziwi się, w jak niezwykłych miejscach osiedlili się jego uczniowie.

Autor: Jagoda

Szary człowiek – 20

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było jedzenie, które przygotowywał dla siebie i swojej rodziny. Był utalentowanym kucharzem. Gotował smacznie i zawsze do swoich potraw dobierał składniki o wielu barwach. Tworzył z nich kompozycje, które można było podziwiać godzinami. Aż żal było je naruszać, ale głód robił swoje, więc i on, i jego rodzina jedli te potrawy, podziwiali ich smakowitość i wspaniale barwy czerwonej papryki, pomarańczowej marchewki, zielonego ogórka i innych kolorowych warzyw i owoców.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 19

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy telewizor. Tylko w nim człowiek zauważał barwny świat, którego w swoim życiu nie widział. Nie dostrzegał jednak, że media przekłamują rzeczywistość i dodają sztucznych barwników do prawdziwych barw życia.

Autor: Małgorzata

Szary człowiek – 18

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy telewizor. W nim miał okazję obejrzeć, jak świat wygląda w innych miejscach na Ziemi. Szczególnie spodobała mu się kraina wielkich jezior, otoczona malowniczymi lasami. Po obejrzeniu dokumentu, postanowił wybrać się na zwiedzenie tego regionu.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 17

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego marzenia. Lśniące, kolorowe. Miały wielką siłę witalną i potężną moc. Marzenia dodawały mu otuchy i siłę. Pozwalały przeżyć w szarym świecie. Rozjaśniały go od wewnątrz i sprawiały, że świecił coraz mocniej. Próbował kontrolować swoje światło, by nie raniło oczu innych szarych ludzi w szarym świecie i szarych miejscowościach.

Światło jednak nie chciało się zmniejszać. Kiedy tonował je na zewnątrz, ono świeciło w nim coraz mocniej. Wkrótce zaczęło pączkować i przenosiło się na innych ludzi – rodzinę, klientów, sąsiadów, przechodniów, których mijał na ulicy.

Kiedy szary mężczyzna zrozumiał, że światło jest dobre i potrzebne ludziom, zaczął pomagać mu w mnożeniu się. Głośno mówił o marzeniach i namawiał ludzi, by zaczęli o nich myśleć i je tworzyć. Został sprzedawcą, siewcą marzeń. Uczył ludzi, jak marzyć, a jego światło rosło razem z ich światłami. Wkrótce świat dookoła przestał być szary, a wtedy mężczyzna pozwolił sobie na to, żeby bijące w jego wnętrzu światło błyszczało jak słońce.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 16

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był pstrokaty krawat, który nosił każdego dnia i z którym był zaprzyjaźniony. Zwykł prowadzić z nim krótkie pogawędki, a krawat odwdzięczał mu się zmieniającymi się kolorami i wzorami na swoim grzbiecie

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 15

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było wspomnienie dzieciństwa i wczesnej młodości, jakie spędzał na wsi. Przestrzeń, czyste powietrze i wolność, jakie kojarzyły mu się z tymi beztroskimi czasami.

Oszczędzał, inwestował i już był bliski zdobycia kwoty, jaka pozwoli mu na kupno domu na wsi, urządzenia się w tym domu i zorganizowanie życia, jakie zawsze chciał prowadzić. Życia spokojnego, prostego, kiedy może być sobą i realizować to, na czym najbardziej mu zależy.

Wiedział, że nie będzie się nudził.

W zasadzie już miał wystarczające środki, ale zdecydował, że jeszcze rok, dwa przetrwa w szarym mieście.

Jego codzienną szarą rutynę zmieniły tylko cotygodniowe wyjazdy. Objeżdżał Polskę w poszukiwaniu swojego miejsca, działki lub domu, które go zachwycą i poczuje, że właśnie tam chce się osiedlić.

Nie śpieszy się mu. Wie, że jego miejsce, jego siedlisko już na niego czeka. Na pewno je rozpozna. A gdy to już się stanie, to zorientuje się, jakie będą prawdziwe koszty przeprowadzki i wtedy zdecyduje, czy i na ile przedłuży pobyt w szarym mieście.

Autor: Borówka