Latający dywan – 25

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał w nich krainy cudów, którą każdy mieszkaniec miasta czy wsi, pałacu czy małego domostwa ma w sobie. Krainę bogatą, barwną, pełną wspaniałości, gdzie swe miejsce ma ciepły gest, dobre słowo, pomocna dłoń, zainteresowanie drugim człowiekiem, uśmiech, radość bycia razem. Wystarczy ją otworzyć i udostępnić światu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 53

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie stwierdziły, że na morskich wodach, przy złej pogodzie, odbywają się manewry. Akcja ratownicza. Poszukiwanie rozbitka. Operacja przebiegła pomyślnie. Załodze ratowniczej udało się namierzyć i podjąć człowieka, który wypadł za burtę, więc szczęśliwe syreny wróciły do swego podwodnego świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latający dywan – 17

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał w nich perskich dywanów oraz chodników szmaciaków wyrabianych na własne potrzeby ze ścinków i fragmentów zużytej odzieży. Nie można im było odmówić wyjątkowego uroku. Początkowo dekorowały wiejskie domy, a potem podbiły także serca mieszkańców miast.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 36

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji stała się myśl, że ludzie mają już dość szarej rzeczywistości i zasługują na barwne życie. Zaczął się więc ubierać w kolorowe ciuchy i kolorową czapkę, która stała się jego znakiem rozpoznawczym. Wyglądał efektownie i żył kolorowo. Sam stał się kolorowym akcentem otaczającej go szarej rzeczywistości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 49

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie uznały, że będą kusić nieszczęśnika, aż ulegnie i zakocha się w jednej z nich. Lecz on, świadom swej miłości do żony, przewidział ich zamiary. Wyrównał oddech, uspokoił emocje. Wiedział, że pozostali na pokładzie członkowie załogi są profesjonalistami i wiedzą, co robić. Błyskawicznie zatrzymali kuter i zawrócili go w kierunku człowieka w wodzie, by nie stracić go z oczu. Udało się. Został uratowany. Wiatr powoli cichł. Na niebie pojawiły się pierwsze promienie słońca. A kuter rybacki pełen ryb, z pełną załogą, płynął prosto do portu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latający dywan – 11

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał miejsca, gdzie mógłby się rozgościć i być szczęśliwy.

Ujrzał pałac. W nim mnóstwo pokoi pełnych przepychu. Wokół pałacu uporządkowane alejki królewskich ogrodów. Z owego przepychu wymykał się królewski syn. Chodził na długie spacery. Podczas jednego z nich zawędrował do nieznanego zakątka lasu, przez który płynęła rzeka. Siadł na jej brzegu i wsłuchiwał się w szum wody. Szelest liści na drzewach. Śpiew sosnowego lasu i muzykę wiatru. Cieszył go każdy jego podmuch i promień słońca. Śpiew ptaków. Dzięki samotnym chwilom, w kontakcie z przyrodą, zaszła w nim zmiana. Wydoroślał. Dojrzał. I zaczął podejmować się obowiązków księcia.

W czasie owych rozmyślań czuł się podobnie jak pasażer latającego dywanu, który go obserwował. Budziły się w nim pragnienia i marzenia o dalekich podróżach i zwiedzaniu nieznanych zakątków świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 46

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie chwyciły go w ramiona. Wraz z nim tańczyły wśród spienionych fal, wiatru i burzy. To był ich żywioł. Zauważywszy w jego oczach miłość do kobiety, odholowały go na kuter i oddały w ręce kapitana. Pożegnały go urzekającym śpiewem i zniknęły w wodach morza. Odtąd opiekowały się rybackimi kutrami, prowadząc je po bezkresnych morskich wodach, tam gdzie było ryb mrowie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latający dywan – 3

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał bratniej duszy mającej w sobie niewielką dozę szaleństwa, by wraz z nim polecieć latającym dywanem ku przygodzie życia.

dla Jurka napisała Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 28

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była miłość do bliskich. Otulała go od wewnątrz i zewnątrz. Dawała poczucie bezpieczeństwa i budowała wewnętrzną siłę.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz