Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy gil. Kolorowy akcent nagich jeszcze drzew. Wspaniale eksponujący swój śpiew i upierzenie był prawdziwą ozdobą rzeczywistości i dodawał pogodnego nastroju otoczeniu szarego człowieka.
Autor: Danuta Majorkiewicz