Szary człowiek – 22

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy gil. Kolorowy akcent nagich jeszcze drzew. Wspaniale eksponujący swój śpiew i upierzenie był prawdziwą ozdobą rzeczywistości i dodawał pogodnego nastroju otoczeniu szarego człowieka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 38

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie rzuciły się na ratunek Na spienionej fali ujrzały jego sylwetkę z kudłatym torsem. Doholowały go do pobliskiej plaży. Zrobiły sztuczne oddychanie metodą usta-usta. Gdy się przebudził, był zachwycony ich urodą. Wiedział, że ma chwilę na podjęcie decyzji, gdy zobaczył w swej dłoni perłę, którą wraz z wodą wypluł z płuc. Dzięki niej mógł dokonać przemiany. Syreny wiedziały, jak mało w ich podwodnym świecie jest mężczyzn, więc wabiły go swym pięknym śpiewem. Mężczyzna mocno zacisnął dłoń z perłą. Zmienił swą postać i wraz z syrenami rzucił się w morskie odmęty.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 51

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie uwolniony od cierpienia skarb wiary obdarowywał mocą swojego właściciela w każdej chwili jego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 14

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji stał się subtelny powiew wiatru. Niósł zapach zbliżającej się wiosny, która wszystko wokół budziła do nowego życia i nadawała mu kolorytu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 34

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie współpracując, utuliły ducha wiatru. Wokół zapanowała cisza. Powierzchnia wody delikatnie falowała. Mieniły się w niej złote nitki promieni słońca, które rozświetlało niebo. Człowiek za burtą spokojnie dopłynął do kutra. Za nim płynęły syreny. Na swych ramionach uniosły go nad burtnicę. Dzięki nim znalazł się na kutrze, ku radości załogi, która obserwowała syreny wirujące w radosnym tańcu. Gdy kuter był bezpieczny, zniknęły w morskiej toni.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 46

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie serce zaczęło śpiewać hymn wdzięczności Bogu, ludziom i sobie. Rozkwitało jak kwiat z zaczarowanego ogrodu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 4

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był jego dom. Czysty, biały, pachnący świeżością i nowością. Z kolorowymi akcentami tchnącymi energią, pozytywizmem i radością.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 29

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie chwyciły się rękoma za ogony, tworząc krąg. Podpłynęły do człowieka za burtą i wzięły go w środek kręgu, by go uratować, a on zamienił się w delfina. Zabrały go więc do podwodnego świata, gdzie żył długo i szczęśliwie wśród syren i braci delfinów.

Na morzu uspokajał się wiatr. Promienie słońca malowały się pastelowymi kolorami na powierzchni wody. A rybacki kuter płynął spokojnie w dal, na połów. Jego załoga zrozumiała, że wypełniło się przeznaczenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 42

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie niewysłowiona czułość ujrzała światło dzienne. Przyszła wraz z miłością do siebie, okraszona spokojem i radością.

Autor: Danuta Majorkiewicz