Iskiereczka spadła – 25

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył siłę, witalność i potrzebę wzrastania. Płomienie unosiły się coraz wyżej. Rosły w swym tańcu i rozszerzały granice. Chłopiec, patrząc na nie, zrozumiał, że każdemu człowiekowi do rozwoju potrzebne są określone granice.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Iskiereczka spadła – 19

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył, jak szybko z małej iskiereczki powstają płomienie. Zrozumiał, że wystarczy rozbudzić w sobie małą iskiereczkę nadziei i wiary, by sięgnąć wysoko ku określonym celom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cichutek, Milutek i Malutek – 37

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka była gotowa do drogi. Na kuchni zobaczyli garnek z gotująca się potrawą. Gdy przyłożyli do niego ucho, wszystko w nim bulgotało. Wskoczyli więc do niego. Uciszyli bulgoczącą bestię i odtąd wszystko gotowało się po cichutku i powolutku, tak jak powinno, by wszystkie składniki przeszły nawzajem swoimi smakami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Iskiereczka spadła – 10

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył jego tajemnice. Zarówno bezpieczeństwo dające życie oraz płomienie matczynej miłości, jak i niebezpieczeństwo nieograniczonej wolności, która może przeistoczyć się w samowolę i niszczyć życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cichutek, Milutek i Malutek – 32

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka przed wyruszeniem w drogę usiadła i omówiła wnioski, jakie wysnuli podczas przygotowań. Uznali, że już tyle razy wyruszali w podróż, że nabrali wprawy w pakowaniu się, więc przed kolejną wyprawą będą mogli pracować w szybszym tempie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Leżę sobie spokojnie – 47

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc przeciągam się. Rozprostowuję swoje kości. Wydaje mi się, że wydłuża się mój kręgosłup i rozszerzają się przestrzenie. W ciele mości się lekkość i spokój.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Leżę sobie spokojnie – 42

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc planuję budzący się dzień. Układam kolejność spraw do załatwienia, tak by jeździć samochodem po mieście jak najkrótszymi trasami, oszczędzając czas i paliwo.

Autor: Danuta Majorkiewicz