Latający dywan – 72

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał i wnet zobaczył dywan latający bez pasażera – jak nieokiełznany dziki koń.

Kolorowy, pięknie utkany dywan ludzkich emocji. Nieokiełznanych. Latających w przestrzeni. Ów dywan z czasem przemieni się w dywan z krainy szczęśliwości, gdy jego właściciel zdecyduje się zostać kierowcą własnego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Drzewo Życia – 3

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie wrastały w ziemię głęboko i szeroko. Były zasilane miłością najbliższych. Dawały poczucie bezpieczeństwa, siłę i energię do życia.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Rybak – 29

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył jesiotry. Łowił je w Bałtyku, więc było to niesamowite przeżycie, ponieważ powszechnie sądzono, że te ryby dawno wymarły w bałtyckich wodach. Zrobił im kilka zdjęć i wypuścił do morza, ponieważ uważane za umarłe ryby są pod ochroną i prowadzone są prace zmierzające do odnowy tego gatunku

Autor: Danuta Majorkiewicz

Był sobie step – 42

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To mała mrówka ciekawa świata. Chciała ujrzeć jurty rozsiane po stepie jak pieczarki na łące, gdzie każdy zmęczony wędrowiec zostanie uraczony herbatą z masłem i szczyptą soli oraz białym, suszonym serem.

„Może wśród tych pyszności trafi się też gorąca zupa z baraniny” – pomyślała i z radością pokonywała wielką przestrzeń stepu, idąc ku jurtom widzianym w oddali.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spacerował – 58

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem patrzył na małpy huśtające się na gałęziach drzew lasu otaczającego dziką plażę. Ileż w ich zabawie było lekkości i radości, która udzielała się mężczyźnie. Podskoczył, chwycił za gałąź i, biorąc przykład z małp, zaznał relaksu po dniach pracy, huśtając się jak za dawnych dziecinnych lat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rybak – 23

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył chimerę. Było to stworzenie, żyjące głęboko pod powierzchnią wody. Miało głowę lwa, ciało kozy i ogon węża. Rybak pomyślał, że jego żona to też chimera – kobieta-chimera, ale na szczęście rzadko objawia ona swą prawdziwą postać. Najczęściej chowa ją głęboko w zakamarkach swej duszy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Był sobie step – 39

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To grupa turystów jadąca autem po bezkresnym stepie Mongolii. Na żółto-zielonym stepie, w promieniach zachodzącego słońca ukazał się im niesamowity widok. Nomadzi ze stadem koni Przewalskiego, które zostały uznane za wymarłe, i stary, uśmiechnięty Mongoł przechadzający się z wielbłądami. Przypadek? Chyba nie. Skorzystali z okazji, zostawili samochód i ruszyli przez step na wielbłądach.

Po zachodzie słońca, w jurcie rozstawionej specjalnie dla podróżnych szukających noclegu, zjedli przepyszną kolację ugotowaną na piecu przez gościnną Mongołkę. Doznając poczucia sytości i gościnności otulającej step, zapadli w sen. O poranku, po śniadaniu, w promieniach wschodzącego słońca, ciepło żegnani przez mongolską rodzinę, ruszyli dalej swoim autem przez szeroki step, ku wzgórzom na horyzoncie, by podziwiać mongolskie widoki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spacerował – 56

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem skupił się na swoim wnętrzu. Pożegnał się z obawami przed samotnością. W odzyskanej przestrzeni mościły się spokój, lekkość i radość bycia z samym sobą. Dobre pierwiastki do tworzenia udanego związku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rybak – 18

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył olbrzymią rybę. Zamroził zdobycz i chciał ją sprzedać do restauracji, lecz zaczęli się zgłaszać do niego handlarze oferujący gigantyczne kwoty. Okazało się, że ryba należała do rzadkiego gatunku, bardzo cenionego ze względu na zastosowanie w medycynie chińskiej. I tak biedny rybak stał się milionerem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

* Historia prawdziwa, opisywana w mediach kilka lat temu.