Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby wyczyścić swoje dzioby w kropelkach rosy leżących na parapecie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby wyczyścić swoje dzioby w kropelkach rosy leżących na parapecie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby pokazać, który z nich jest władcą i oznajmić tę wieść całemu światu.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem i radością wracał do hotelu. Myślał o zbliżającym się ślubie. Postanowił, że na tej urokliwej, dzikiej plaży spędzą z żoną swoją podróż poślubną. Pierwsze wspólne dni i noce pod gołym niebem. Ich własny kawałek plaży, przez nikogo nie zdeptany.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał odważnych, żądnych przygód ludzi, którzy otworzą wrota własnej wyobraźni i wyruszą z nim latającym dywanem w pełną przygód podróż do krainy spełniających się marzeń.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były delikatne akcenty jego wiary, które zapowiadały ostateczną przemianę i zgodę na siebie i na to, by usłyszeć to, co dotąd było niesłyszalne. By dać dojść do głosu uroczemu językowi serca.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby oznajmić, że już pora na pobudkę. Czas wstawać wszystkim dookoła.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby pokazać swą siłę. Wśród nich była jedna gołębica. Każdy z ptaków głośnym stukaniem chciał zwrócić na siebie uwagę.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem patrzył na zamek z piasku. Ktoś tu przed nim był. Przed oczami jawiły się ciepłe obrazy wakacji nad morzem. Chwile spędzane razem z rodzicami. Budowanie zamków z piasku. Spacery plażą z ojcem i matką. Piękne chwile, które owocują w nim do dziś.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby obudzić właścicielkę mieszkania. Codziennie okruszki były dla nich przygotowane. A dziś widocznie ich karmicielka zaspała.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji okazało się był ogromne drzewo, które pięknie się starzało. Nabrało z wiekiem szlachetności. Jego piękno skupiało uwagę. Szary człowiek przestał się bać starości. Nabrał lekkości i odtąd żył barwnie i radośnie.
Autor: Danuta Majorkiewicz