Latający dywan – 70

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał dużej szkatułki. Można ją było dostrzec tylko z dużej wysokości, ponieważ każdy budynek, w którym była szkatułka zaczynał świecić delikatnym niebieskim kolorem. Ta poświata była tak subtelna, że nie można jej było dostrzec z bliska. Jednak w nocy z daleka dało się ją zobaczyć. Szkatułka potrafiła spełniać życzenia, ale można było wybrać tylko jedno z dwóch życzeń. Pierwsze to możliwość podróży w przeszłość i możliwość zmiany czegoś w przeszłości. Drugie, to możliwość poznania przyszłych zdarzeń. Pasażer chciał poznać przyszłość i odnaleźć tajemnicę szczęścia i bogactwa.

Autor: DarekS

Szary człowiek – 53

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była ściana w salonie, na której codziennie coś malował. Każdego dnia, gdy spotkało go coś dobrego, jakieś zdarzenie, miły gest, czy coś co go zachwyciło, wieczorem przenosił to na swoją ścianę. To była ściana radości. Pełna kolorów, kwiatów, uśmiechniętych ludzi i zabawnych scenek.

Zawsze, kiedy dopadał go smutek, przygnębienie, czy przesłaniała go szarość, patrzył na tę ścianę i od razu poprawiał mu się humor.

Autor: DarekS