Lekkie krople deszczu – 91

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było nowo powstałe centrum handlowe. Jego ściany oświetlone były kolorowymi lampkami. Na jego głównym placu, znajdowała się fontanna, z której często tryskały strumienie wody, zmieniając swoje barwy.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 90

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było wiewiórki, które skakały po gałęziach pobliskiego drzewa. Jedna z nich wskoczyła na parapet i zajrzała do środka pokoju. Dołączyła do niej druga. Razem z ciekawością patrzyły, co robią ludzie.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 88

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było światełka migające w oddali. W pobliskim lokalu odbywało się wesele. Domownicy mogli posłuchać muzyki, która stamtąd dobiegała. Mimo, że głównie grali disco polo, starsze małżeństwo zaczęło tańczyć w rytm tych weselnych melodii.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 87

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było nowo wybudowany plac zabaw. Były na nim huśtawki, zjeżdżalnie, koniki, trampolina oraz domek. Teraz stał pusty.

Po dwóch godzinach deszcz przestał padać i pokazało się słońce. Na plac zabaw zaczęło przybywać coraz więcej dzieci w różnym wieku. Rodzice siedzieli na ławeczkach i obserwowali swoje pociechy. Na wcześniej smutnym podwórku zaczęło tętnić życie. Radość bawiących się dzieci, roznosiła się wśród ludzi, którzy mieszkali na tym osiedlu.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 86

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było wędrujące po łące bociany, które szły w rzędzie jeden za drugim. Wszystkie rozglądały się w poszukiwaniu żab. Kiedy jedną zauważyli, chcieli ją zdobyć. Jednak niespodziewanie nadjechał mały elektryczny samochodzik, sterowany przez nastoletniego chłopca. Żabka wskoczyła do niego i odjechała.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 85

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było jezioro, po którym pływały kaczki i łabędzie. Przy brzegu, pod wpływem podmuchów wiatru, lekko falowała łódź. Otworzyłem duże okno na całą szerokość i poczułem przyjemny, chłodny wiaterek. Przy okazji ochłodził całe pomieszczenie, w którym spałem.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 84

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było samochody przejeżdżające pobliską uliczką. Ich wycieraczki intensywnie pracowały.

Do pokoju weszła kobieta, która przyniosła talerz ze świeżo upieczonym ciastem. Była to szarlotka z czekoladą i bitą śmietaną. Dziewczynka uśmiechnęła się do mamy. Odeszła od parapetu i obie usiadły przy stole, żeby delektować się smakiem ciasta.

Autor: Sokolik

Lekkie krople deszczu – 83

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było całe podwórko. Na ławce siedział mężczyzna i rozmawiał przez telefon. Wkrótce wstał i poszedł do domu. Po chwili wrócił i ponownie zajął tę samą ławkę.

Deszcz przestał już padać, a mężczyzna schował telefon do kieszeni i zaczął czytać książkę. Tak spędził całe popołudnie, aż do nocy.

Autor: Sokolik