Syrena – 6

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie ruszyły na pomoc. Swoim śpiewem uśpiły tonącego i załogę, a statek pokierowały do bezpiecznej zatoki. Mężczyznę, który wpadł do wody, przeniosły na plażę i położyły niedaleko statku. Gdy uznały, że ludzie są bezpieczni, odpłynęły. Wszyscy uratowani ocknęli się następnego dnia. Każdy z nich miał jeszcze w uszach przepiękny śpiew. Nie wiedzieli, kto ich uratował i kto śpiewał, jednak ten śpiew towarzyszył im długo i utulał do snu. Ku zdumieniu wszystkich, wyciągnięty z wody mężczyzna nieoczekiwanie zaczął objawiać talent rzeźbiarski. Z kawałków drewna wyrzucanych przez morze rzeźbił piękne kobiece postacie z okazałymi rybimi ogonami.

dla Wojtka napisała Ewa Damentka

Syrena – 2

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie ruszyły mu na ratunek. Wypchnęły go na pokład i poprosiły Neptuna, by pokierował jego statek prosto do portu. Rybak długo leżał nieprzytomny. Nie potrafił wytłumaczyć innym, co się stało i czemu przeżył, skoro wiele kutrów nie wróciło z morza po tej feralnej burzy. Czasami, sam nie wiedząc czemu, spoglądał w morze i czuł wiele kobiecych dłoni, które podnosiły go z morza i układały na pokładzie jego stateczku. Wiedział, że losu nie należy kusić, więc teraz bardzo starannie wysłuchiwał prognoz pogody i od nich uzależniał wypłynięcie z portu. Kiedy pływał, nawet nie był świadomy, że z ciekawością obserwuje go wiele syrenich oczu. A i Neptun czasem mu się życzliwie przyglądał.

Autor: Ewa Damentka

Złota Rybka wolno płynęła – 56

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła wyjście z ciemnego długiego tunelu i wypłynęła na szerokie wody. Cieszyła ją rafa koralowa i jasne bliki słońca, odbijające się na piasku. Miło też było zobaczyć znajomą ławicę Złotych Rybek, od których jakiś czas temu niebacznie się odłączyła.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 28

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie się doczekał. Troskliwe ręce archeologa wydobyły go na światło dzienne. Został oczyszczony, naprawiony i wystawiony w muzealnej gablocie. Zabezpieczony wzmocnionym szkłem i alarmem przeciwwłamaniowym cieszył oczy muzealników i ludzi z całego świata. Jego zdjęcia zdobiły muzealne ściany i karty katalogu wystawy. Ukazały się również w wielu publikacjach. Był sławny. I właśnie o to mu chodziło.

Autor: Ewa Damentka

Latarnia morska – 42

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło przypominało, że latarnik czuwa nad bezpieczeństwem marynarzy. To pomagało to nie tylko tym, którzy ciemną nocą przebywali na morzu. Dawało również nadzieję smutnym ludziom, którzy nigdy na morze nie wypływali. Patrząc na światło latarni przebijające się przez ciemność lub mgłę, pamiętali o latarniku i odzyskiwali nadzieję na to, że w ich życiu też zjawi się ktoś, kto zapali latarnię, kiedy będą we mgle, smutku, szarościach lub zupełnej ciemności. Niektórzy z nich nawet zaczynali się leciutko uśmiechać, kiedy myśleli o tej nadziei. Może dlatego latarnik był powszechnie szanowany, zarówno przez marynarzy jak i pozostałych mieszkańców okolicznych miejscowości oraz turystów wypoczywających w pobliżu morskiej latarni.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 504

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zdawało się jej, że znalazła się w krainie snu. Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak sobie wymarzyła. Usiadła przy stoliku. Zamówiła kawę i deser i zaczęła się dyskretnie rozglądać.

W kawiarni siedziały przedziwne istoty w kolorowych strojach. W powietrzu unosiły się wspaniałe zapachy kojące jej zmysły. Z głośników delikatnie sączyła się melodia trafiająca prosto do jej serca. Czegóż chcieć więcej? Zanurzyła się w rozkosznych doznaniach i nawet przestały jej przeszkadzać okulary generujące rozszerzoną rzeczywistość, które dostała od miłego kelnera, gdy tylko weszła do klubu. „To dobra rozrywka” – pomyślała – „będę tu często wracać…”.

Zatrudniony przez kawiarnię ochroniarz przyjrzał się jej uważnie. Ocenił, że zanurzona w świecie swoich marzeń, zachowuje się spokojnie i jest bezpieczna. Nie stanowi też zagrożenia dla innych gości.

Przeniósł więc swoją uwagę na kolejną osobę, która właśnie weszła do kawiarni. Ta kobieta, założywszy okulary, przemieniła się w odrażającą bestię, która wyciągnęła swoje szpony w stronę osób siedzących przy najbliższym stoliku.

Ochroniarz zdezaktywował jej okulary i dał znak kelnerowi, żeby się nią zajął. Ten podał jej relaksujący koktajl. Kobieta siedziała trochę zdezorientowana. Złożyła zamówienie. Zdziwiona patrzyła na rozanielone twarze innych klientów, a potem zdegustowana wyszła z kawiarni. „Ten lokal jest wyraźnie przereklamowany” – pomyślała.

Tymczasem ochroniarz uważnie lustrował kolejnych gości.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 23

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie doczekał się odkrycia, ale nie był tym ucieszony. Odkrywca nie docenił go. Nie był zainteresowany starymi, zabytkowymi przedmiotami. Nie znał się na historii. Kopał tunele, żeby zbudować swój podziemny dom. Nawet nie widział skarbu. Był prawie ślepy. Jak każdy kret.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 503

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, żeby porozmawiać ze swoim narzeczonym, który był barmanem w tym klubie. Nie podobało się jej, że pracuje w takim miejscu. Postanowiła więc sprawdzić, co się tutaj dzieje, a przy okazji poprosić narzeczonego, żeby dziś wieczorem wyprowadził ich psa na spacer. Ona właśnie podjęła nową pracę i od wieczora będzie pracowała jako hostessa w klubie samotnych milionerów. Sądziła, że narzeczony nie powinien mieć nic przeciwko temu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 502

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali przepełnionej światłem i rozmaitymi miłymi zapachami. Klub wyglądał sympatycznie, ale młoda kobieta była astmatyczką i natłok zapachów wywołał napad duszności. Uznała, że poszuka innego klubu. Jednak, ponieważ sezon pylenia trwał w najlepsze, szybko wróciła do domu i obiecała sobie, że wieczorem odbędzie długi spacer. Kto wie, może właśnie wtedy jeszcze raz zajrzy do Klubu Anonimowych Księżniczek?

Autor: Ewa Damentka