Góra lodowa – 9

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zapytała samą siebie, gdzie chce dopłynąć i jakie przygody przeżyć. Skonsultowała się z pingwinami i fokami. dowiedziała się, że jak popłynie w kierunki równika, to roztopi się w ciepłych wodach oceanu, więc postanowiła pływać dookoła swojego lądolodu, by żyć jak najdłużej i zaprzyjaźnić się ze wszystkimi zwierzętami. Potem, jeśli zechce, ruszy w dalszą podróż.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 6

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do małego, spokojnego miasteczka na wybrzeżu Norwegii.

W miasteczku tym mieszkała rodzina rybaków, która od pokoleń żyła z morza. Najmłodsza córka, Ingrid, zawsze marzyła o podróżach i odkrywaniu nowych miejsc, ale jej obowiązki trzymały ją blisko domu. Pewnego dnia, gdy spacerowała po plaży, zauważyła ogromną górę lodową dryfującą w pobliżu brzegu. Zafascynowana, postanowiła podejść bliżej.

Góra lodowa opowiedziała jej o swoich podróżach. Opowiadała o pięknych krajobrazach Grenlandii, o spotkaniach z wielorybami i o tajemniczych głębinach oceanu. Ingrid słuchała z zapartym tchem, marząc o tym, by kiedyś zobaczyć te miejsca na własne oczy.

Zainspirowana tymi opowieściami postanowiła spełnić swoje marzenia. Z pomocą rodziny zbudowała małą łódź i wyruszyła w podróż. Góra lodowa towarzyszyła jej, prowadząc ją przez nieznane wody i chroniąc przed niebezpieczeństwami.

Ingrid odwiedziła wiele miejsc i poznała wielu ludzi. Nauczyła się nowych umiejętności, odkryła różnorodne kultury i zrozumiała, jak wielki i piękny jest świat. Góra lodowa, widząc radość Ingrid, czuła się dumna, że mogła być częścią jej przygody.

Po wielu miesiącach podróży Ingrid wróciła do swojego miasteczka, bogatsza o nowe doświadczenia i wspomnienia. Góra lodowa, wiedząc, że jej misja została spełniona, postanowiła wrócić na północ. Pożegnała się z Ingrid i ruszyła w stronę Arktyki, gdzie mogła odpocząć i opowiedzieć innym górom lodowym o swojej niezwykłej podróży.

Ingrid, choć wróciła do codziennych obowiązków, nigdy nie zapomniała o swojej przygodzie. Opowiadała o niej swoim dzieciom i wnukom, inspirując ich do marzeń i odkrywania świata. A góra lodowa, gdzieś daleko na północy, też zawsze pamiętała o swojej przyjaciółce z małego norweskiego miasteczka.

Autor: Ewa Damentka we współpracy z AI

Iskiereczka spadła – 31

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył baśniowe stwory. Wcale się ich nie przestraszył. Wyglądały zabawnie i sympatycznie. Zapatrzył się na nie, a potem zasnął tak mocno, że żadna skacząca iskiereczka nie potrafiła go obudzić.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 5

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do wybrzeży Grenlandii, gdzie spotkała wikingów przygotowujących się do wyprawy.

Oni, zaskoczeni jej ogromnymi rozmiarami, postanowili wykorzystać ją jako naturalną fortecę. Zbudowali na niej obozowisko i wyruszyli na podbój nowych ziem. Góra lodowa, zafascynowana ich odwagą i determinacją, chętnie towarzyszyła im w podróży.

Płynęli na zachód, aż dotarli do wybrzeży Ameryki Północnej. Tam spotkali rdzennych mieszkańców, którzy przyjęli ich z mieszanymi uczuciami. Góra lodowa, będąc świadkiem pierwszych kontaktów między kulturami, zrozumiała, jak ważne są wzajemny szacunek i zrozumienie.

Po wielu miesiącach podróży, Wikingowie postanowili wrócić do domu. Góra lodowa, choć zżyła się z nimi, wiedziała, że jej misja jeszcze się nie skończyła. Popłynęła dalej na południe, aż dotarła do wybrzeży Zachodniej Europy.

Tam spotkała żeglarzy przygotowujących się do wielkich odkryć geograficznych. Wśród nich był Krzysztof Kolumb, który marzył o znalezieniu nowej drogi do Indii. Góra lodowa, zainspirowana jego wizją, postanowiła towarzyszyć mu w podróży przez Atlantyk.

Podczas tej wyprawy, była świadkiem wielu trudności i niebezpieczeństw, ale także wielkich odkryć. Gdy Kolumb dotarł do brzegów Ameryki, góra lodowa poczuła, że jej podróż dobiega końca. Wiedziała, że była częścią wielkich wydarzeń, które zmieniły bieg historii.

Jednak teraz, zmęczona i wyczerpana, postanowiła wrócić do swojego lądolodu. Pożegnała się ze swymi przyjaciółmi i ruszyła na północ. Gdy dotarła do domu, opowiedziała wszystkim o swoich przygodach i o ludziach, których spotkała. Od tego dnia była znana jako świadek wielkich odkryć i zmian, które kształtowały świat.

Autor: Ewa Damentka we współpracy z AI

Góra lodowa – 3

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw niepewnie, potem coraz śmielej pływała po bezkresnych wodach. Słuchała rozmów, jakie toczyli ludzie płynący wielkimi statkami i postanowiła, że wody jej nie wystarczą, bo chce również zwiedzać lądy.

Gdy tylko dopłynęła do najbliższego wybrzeża, ruszyła przed siebie.

Dotarła na pustynię i zakochała się w niej. Z wzajemnością. Stworzyły rodzinę i obydwie rozpuszczały się w swoim szczęściu.

Ich miłość rozkwitała, pustynia rozkwitała, a góra lodowa roztapiała się, z rozkoszą zasilając swoją wodą rośliny i tysiące istnień, które coraz śmielej zaczęły pojawiać się na pustyni.

Długo trwała ich miłość i trwa nadal, bo góra lodowa, gdy roztopiła się całkowicie, przemieniła się w chmurę i często odwiedza swoją ukochaną pustynię. Zatrzymuje się nad nią i czule rozmawiają. Pustynia wysyła jej swoje gorące uczucie, a chmura odwdzięcza się drobniutkimi kropelkami deszczu, które pozwalają pustyni rozkwitać choć na moment i przypominają jej miłe chwile, jakie spędzała z górą lodową.

Autor: Ewa Damentka

Iskiereczka spadła – 28

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył mieszkańców ognistej krainy. Przywitali się z nim i przy trzaskach kolejnych iskierek opowiedzieli mu bajkę o chłopczyku, który mieszka wśród płomieni i tańczy razem z nimi. Chłopiec zasnął utulony do snu piękną opowieścią i wesołymi trzaskami iskierek skaczących w górę i ścigających się, która wyżej skoczy.

Autor: Ewa Damentka

Cichutek, Milutek i Malutek – 41

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka była gotowa. Wyruszyli w podróż pomalutku, powolutku i po cichutku, tak, że znajomi nawet nie zorientowali się, kiedy naprawdę to się stało.

Podróżowali powolutku, zwiedzając różne mniej i bardziej znane zakątki. Rozmawiali po cichutku i milutko gawędzili z nowo poznanymi ludźmi. Pomalutku, krok za krokiem wędrowali od miasta do miasta, od państwa do państwa. Miejsca, które im się podobały, poznawali bardzo dokładnie, powolutku i pomalutku.

Wreszcie zdecydowali, że osiądą na pięknej wyspie i stamtąd powolutku, pomalutku wysyłali rodzinie milutkie wiadomości o tym, gdzie mieszkają i jaki jest ich adres. I tak po cichutku, bez nadmiernego gadania, zawiadomili wszystkich, na których im zależało. Część przyjaciół ich odwiedziła, dla niektórych było to za daleko, więc utrzymywali kontakt mailowy i telefoniczny.

Cichutkowi, Milutkowi i Malutkowi bardzo podoba się ich nowy dom i nowy kraj. Są szczęśliwi. I nadal, cokolwiek robią, przygotowują się do tego bardzo starannie, bo wszystko robią pomalutku i powolutku.

Autor: Ewa Damentka

Iskiereczka spadła – 23

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył bohaterów swojej ulubionej bajki. Przyglądał się im chwilę, a potem znowu zasnął. Śnił, że razem z nimi przeżywa nowe przygody, w ognistej krainie. Iskiereczki uszanowały sen chłopczyka i tej nocy już nie spadały z trzaskiem na podłogę, tylko bawiły się razem z nim, w jego śnie.

Autor: Ewa Damentka

Leżę sobie spokojnie – 52

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc zanurzam się w alternatywnej rzeczywistości świata sennych marzeń. Jest mi dobrze. Jednak bez żalu budzę się, gdy dzwoni budzik. Wiem, że wieczorem znowu wrócę do świata sennego odpoczynku i pięknych marzeń, które we śnie stają się rzeczywistością.

Autor: Ewa Damentka

Iskiereczka spadła – 17

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył Harry’ego Pottera, który wyskoczył z kominka na środek pokoju, a potem potężną postać Hagrida, który też próbował wyjść z kominka, ale to mu się nie udało. Harry rozejrzał się szybko i powiedział: „Wracamy do środka, pomyliliśmy kominki”. Hagrid cofnął się. Harry wszedł do kominka i z sympatią spojrzał na chłopczyka. Powiedział: „przepraszamy za zamieszanie, dobranoc”, po czym zniknął. Zaskoczony chłopczyk zamrugał oczami i nie wiedział, czy to zdarzyło się naprawdę, czy tylko mu się przyśniło.

Autor: Ewa Damentka