Leżę sobie spokojnie – 30

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc dosiadam rumaka i pędzę przed siebie, zostawiając za sobą ciepłe łóżko, kołdrę i poduszkę. Gnam jak wariat, nie wiadomo dokąd, kierując się swoją wewnętrzną potrzebą, przymusem. Nie zatrzymuj mnie przyjacielu. Wrócę lepszy, doskonalszy, pomogę wtedy i tobie.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 41

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie odważnie sięgały w głąb ziemi. Jego korona dotykała niebios. Kiedy położyło się dłoń na korze drzewa, można tyło poczuć bicie jego potężnego serca. Harmonijny rytm dostrajał się do naszego wnętrza i stawało się jasne, że jesteśmy zespoleni z istotą Drzewa Życia.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 55

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył zegar z kukułką. Dość niezwykłe znalezisko zdumiało go i zaczął zastanawiać się, jakim trafem ów zegar znalazł się w jego sieci. Różne rzeczy już łowił, poza rybami, ale zegar z kukułką rozbudził jego wyobraźnię najbardziej ze wszystkich.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 22

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc pospiesznie wstaję, żeby uprzedzić dzwonek budzenia. Nie bardzo wiem, dlaczego to robię. Chcę przechytrzyć czas. Nerwowo myję zęby, raz po raz spoglądając na zegarek. Udało mi się zdążyć przed czasem. Budzik zadzwonił dokładnie w momencie, kiedy skończyłem myć zęby. I uśmiechnął się do mnie skubany.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 18

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wymyślam sobie sen. Taki idealny sen, tylko dla mnie. Fruwam w nim po bezkresnych przestworzach. Jestem wolny. Nie znam uczucia strachu. Przemierzam świat, nie potrzebując odpoczynku. Jestem istotą istnienia. Jestem świadomością. Jestem szczęśliwy.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 35

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie czerpały życiową energię z wnętrza Ziemi. Liczne ptactwo zamieszkujące drzewo wyśpiewywało najpiękniejsze melodie, jakie kiedykolwiek ucho ludzkie słyszało. Każdy słyszał taką muzykę, jakiej najbardziej potrzebowało jego serce. Muzyka tuliła, koiła i wypełniała nadzieją nawet najbardziej zatwardziałe stworzenia.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 49

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył siebie samego lub kogoś, kto do złudzenia go przypominał. Był to żywy człowiek usilnie próbujący wydostać się na wolność. Taka niespodzianka. Cóż za niespodzianka…

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 13

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc dziwię się, gdy nagle spada na mnie lodowy sopel. Wyskakuję z łóżka jak poparzony, a może raczej porażony. Nie wiem, co się stało. Rozglądam się, szukając przyczyny nagłego przebudzenia. Jestem sam ze sobą i zastanawiam się, czy wrócić do łóżka, czy szukać winowajcy.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 9

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wyciągam swoje ciało na całą jego długość, albo nawet bardziej. Jest mi tak dobrze. Doceniam każdą minutę tej błogości. Szanuję też godzinę budzenia, która nadchodzi nieuchronnie.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 29

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie docierały do najdalszych i najgłębszych zakamarków Ziemi. Aura, jaka je otaczała, była świetliście fioletowa. Emanowało niezwykłą energią, która miała zdolność odnawiania się w zieleni. Było wyjątkowe. Rosło niezłomnie pomimo burz i trzęsień ziemi. Dawało szczęście tym, którzy je dostrzegali.

Autor: Gwiazdeczka