Rybak – 43

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył diabła morskiego. Był to człowiek, który mógł oddychać jedynie pod wodą. Poza nią żył krótko. Jedyny w swoim rodzaju, budził postrach zarówno w głębinach morskich, jak i na lądzie. Odmieniec. Niezrozumiany i odrzucony przez wszystkich. Sam nie potrafił zdefiniować kim lub czym naprawdę jest. Żył samotnie i czekał na zrozumienie sensu swojej obecności tu i teraz.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 22

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie sięgały bardzo głęboko. Pewien drwal postanowił je ściąć. Uznał to za wyzwanie, największe wyzwanie swojego życia. Miał ostrą siekierę, był silny i zdeterminowany. Ściął już tyle drzew, że nie sposób było je policzyć.

Kiedy jednak zanurzył ostrze siekiery w korze drzewa życia, znieruchomiał, a z jego oczu popłynęły łzy. Nie rozumiał, co się dzieje. Był twardym człowiekiem i nie pozwalał sobie na chwile słabości. Jednak wyciągnął siekierę z pnia, upadł na ziemię i płakał jak dziecko.

Poczuł, że są takie drzewa, których nie wolno ścinać.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 17

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie mocno zakotwiczały je w ziemi.

Nagle w jego liście zaplątał się piękny latawiec. Widok był przykry, ponieważ latawiec połamał się i wydawało się, że właśnie zakończył swój żywot. Może to było nawet romantyczne, biorąc pod uwagę, w jak pięknym otoczeniu zginął. To był jednak jego pierwszy lot. Miał nadzieję na więcej, więc zapłakał.

I wtedy stało się coś niezwykłego. Liście drzewa zaszeleściły i czule otuliły latawiec. Samo drzewo zadrgało, a gałęzie poruszyły się. Po chwili liście otworzyły się i spomiędzy nich wyleciał zjawiskowy Feniks. Był naprawdę imponujący i stało się jasne, że przed nim długie dobre życie niesione na ogromnych skrzydłach.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 36

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył lustro. Niby zwyczajne lustro, czemu jednak znalazło się w jego sieci? Ujrzał w nim swoje odbicie. Pierwszy raz od dawna spojrzał w oczy sobie samemu. Nie dowierzał temu co zobaczył. Pomarszczona skóra, siwy zarost, oczy, które zaszły lekką mgłą. Nie przypominało to odbicia, jakie widział lata temu.

Autor: Gwiazdeczka

Był sobie step – 49

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To negacja. Ta, która kwestionuje wszystko i wszędzie. Nie pozwala na bycie tu i teraz. Bojkotuje zadowolenie i beztroskę. Bezlitośnie wiąże skrzydła ptakom. Zaprzecza delikatnym uczuciom i śmieje się z przeczuć. Jednak zawsze jest potrzebna do zachowania harmonii i równowagi.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 12

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie, podobnie jak całe drzewo, nieustannie wysyłały sygnały do wszelkich istot na Ziemi o pięknie życia. Nikt ich jednak nie słyszał. Jedynie nieliczne zwierzęta rozumiały jego mowę.

Któregoś dnia mała dziewczynka usłyszała głos Drzewa Życie. Opowiedziała rodzicom o swoim odkryciu, ale ci nie byli gotowi na tę wiadomość i wyśmiali córeczkę. Mała jednak nie zniechęciła się i opowiadała swoją historię każdemu, kto zechciał jej wysłuchać.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 7

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie mocno trzymały się ziemi. Każde wrażliwe serce kochało je i dbało o nie tak, jak umiało najlepiej. Ktoś podlewał drzewo świeżą wodą, inny je nawoził, jeszcze inny opowiadał mu ciekawe historie. Był też ktoś, kto śpiewał Drzewu Życia kołysanki do snu. Dzięki tym wszystkim osobom drzewo rosło w siłę i odpłacało się swoją dobrą energią każdemu, kto tego potrzebował.

Autor: Gwiazdeczka

Latający dywan – 71

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał innych dywanów, leżących nieruchomo w komnatach pałacowych lub małych pokojach. Dywanów zupełnie nieświadomych swej niezwykłej mocy, jaką jest możliwość latania.

Autor: Gwiazdeczka

Drzewo Życia – 4

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie dobrze je odżywiały. Jednak kłócący się wszędzie ludzie zaburzali jego wzrost.

Drzewo Życia, choć zdawało się być niewzruszone na liczne wrzaski i przepychanki, cierpiało. Na zewnątrz było okazałe i zdrowe, jednak jego trzon marniał i pojawiały się pierwsze oznaki choroby.

Niezłomne, cierpliwie czekało na opamiętanie ludzi, rozumiejąc powody ich kłótni. Wiele zależało od ich postępowania, czy byli tego świadomi, czy nie.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 30

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył starą drewnianą szkatułę. Wziął ją w swe spracowane dłonie i otworzył wieko. W środku znalazł wyblakłą kartkę papieru i rozmazany, ledwo widoczny zapis. Starał się go odczytać, ale nie potrafił. Postanowił sam napisać coś na odwrocie. Tak też zrobił, zamknął szkatułę i wrzucił ją z powrotem w odmęty oceanu.

Autor: Gwiazdeczka