Był sobie step – 43

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To tajemnica dyskretnie pojawiająca się, to tu, to tam. Nie chciała, aby ktoś ją rozszyfrował, bo była tajemnicą z krwi i kości. Lubiła siebie i motywowało ją to, że niemal każdy chciał ją poznać. Wiedziała też, że jeśli się otworzy, to przestanie być prawdziwą sobą.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 25

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył tysiące maleńkich złotych rybek trzepoczących desperacko swymi delikatnymi pozłacanymi welonami. Rybak mocno się wzruszył na ten widok, a jego oczy zaszkliły się pierwszy raz od bardzo dawna. Bez chwili wahania złapał sieć i wypuścił wszystkie te cudeńka na wolność. Wrócił do siebie i zasnął. Śniło mu się, że złote rybki rozproszyły się po oceanie i każda z nich wypuściła na wolność jedno marzenie staruszka, aby się spełniło.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 19

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył czerwoną plastikową piłeczkę, która przemówiła do niego ludzkim głosem. Opowiedziała mu historię milionów plastikowych piłeczek kiedyś wrzuconych do wody, które pragnęły wrócić na ląd. Zapomniane i niechciane przeszkadzały wszystkim roślinom i stworzeniom morskim. Prosiły o pomoc, ale nikt ich nie słuchał. Teraz pojawiła się nadzieja…

Autor: Gwiazdeczka

Był sobie step – 37

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To radość. Chciała cieszyć się sobą samą w pięknym otoczeniu. Zrealizowała swoje marzenia. Warunki były doskonałe, a ona rosła w siłę dzięki nim i udzielała się wszystkiemu, co napotkała po drodze.

Autor: Gwiazdeczka

Latający dywan – 67

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał poziomek. Uwielbiał ich zapach i smak. Czemu nocą nad miastem nie mógł ich wypatrzeć, trudno było powiedzieć. On jednak walczył o poziomki, aż w końcu zrozumiał, że lepiej będzie polecieć nad las.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 14

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył wielki wór. Znalezisko było naprawdę ciężkie i rybak z wielkim trudem wyciągnął sieć na swój kuter. Kiedy rozsznurował worek, był zdziwiony. Mnóstwo złotych monet zaświeciło się przez jego oczami… Rybak postanowił zainwestować część z nich w nową łódź i lepszą sieć, a resztę przeznaczyć na potrzebujących, których spotka na swej drodze.

Autor: Gwiazdeczka

Był sobie step – 33

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To coś istniało jeszcze przed powstaniem świata, który znamy. Teraz wróciło, ciekawe teraźniejszości. Sprytnie wkomponowało się w przestrzeń i uważnie przyglądało się wszystkiemu dookoła.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 10

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył krasnoludka, który był wściekły, że został złapany. Głośno protestował i krzyczał na rybaka. Ten powiedział, że wykonuje jedynie swoją pracę i wcale nie zamierzał złowić niczego innego poza rybami. Maluch nieco uspokoił się i przeprosił staruszka za niemiłe słowa. Potem udali się razem do chatki rybaka i zjedli pyszną rybną kolację, po której krasnoludek wskoczył z powrotem do wody, zapewniając swojego nowego przyjaciela, że z pewnością go jeszcze odwiedzi.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 6

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył zobaczył miedzianą tablicę, na której wyryty był napis: „Jeśli mnie odwrócisz, zobaczysz, jak wygląda twoja przyszłość”. Rybak był człowiekiem pragmatycznym i nie wierzył w takie bajki. Z jakiegoś jednak powodu jego dłonie zadrżały i z wysiłkiem powstrzymywał się od zobaczenia, co jest po drugiej stronie znaleziska. Po chwili wrzucił tablicę do wody. Potem wpadł w melancholię i pomyślał, że chyba nie jest jednak tak pragmatyczny, jak myślał.

Autor: Gwiazdeczka