Natarczywy stukot – 10

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby zobaczyć, który z nich wydziobie większą dziurę. Chłopczyk nie mógł spać i poirytowany podszedł do okna. Powiedział ptakom, co myśli o tak durnej rywalizacji. One rozdziawiły dzioby ze zdziwienia i zaczęły się śmiać. Dla nich ta zabawa nie wydawała się wcale głupsza od ludzkich zawodów, jakie obserwowały, siedząc w swoim domu wysoko na drzewie. Widziały grupkę chłopców, a wśród nich tego, który teraz prawił im morały. Kopali piłkę z całych sił w kierunku korony drzewa, na którym siedziały i prześcigali się, który kopnie ją wyżej.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spacerował – 32

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył na niej małą księżniczkę wystrojoną od stóp do głów, jak na prawdziwą księżniczkę przystało. Bawiła się ziarnkiem grochu i kompletnie nie zwracała uwagi na przybysza.

Autor: Gwiazdeczka

Latający dywan – 45

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał telefonu, żeby zadzwonić do żony i powiedzieć jej, że spóźni się na kolację, gdyż zabłądził w ciemnościach.

Autor: Gwiazdeczka

Natarczywy stukot – 5

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby dostać trochę ziarna na śniadanie. Z jednej strony to było irytujące, jednak z drugiej strony nie można im było się dziwić. Człowiek, którego zacięcie próbowały obudzić, sam ich tego nauczył. Pierwszy raz, kiedy nasypał ziarno na parapet, był zachwycony, że tak licznie przybyły i wydziobały wszystko, co do jednego ziarenka. Nie zawsze jednak wstawał wcześnie, a w wolne dni lubił pospać dłużej. Ptaki nie widziały różnicy w dniach tygodnia i zwyczajnie domagały się tego, do czego je przyzwyczajono.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spacerował – 28

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem powoli skierował się w jej stronę, a kiedy przyspieszał, plaża oddalała się od niego. Zwolnił więc i dzięki temu dotknął jej nienaruszonego piasku i poczuł się wyjątkowo.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 56

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było ukryte przed światem, w jego przydomowym ogródku, drzewko, które rodziło różnokolorowe owoce. Cieszyły one oczy i były tak smaczne, że po ich zjedzeniu cały świat piękniał.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spacerował – 22

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem odkrył, że plaża jest jaskraworóżowa i wypuszcza piękne bańki mydlane. Leciały wysoko nad ocean i znikały. Wtedy pojawiały się kolejne, a dzika plaża różowiała jeszcze mocniej i wtedy zobaczył na niej małą księżniczkę.

Autor: Gwiazdeczka

Latający dywan – 38

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał poniedziałku, a znalazł czwartek i miał nadzieję, że jest to chociaż tłusty czwartek i zje pączka z dziką różą.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 52

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji okazała się być mała pyskata dziewczynka, która zadawała mu setki pytań. Choć początkowo jej zachowanie mocno irytowało mężczyznę, to z czasem uświadomił sobie, ile kolorów nosi ona do jego życia.

Autor: Gwiazdeczka