Iskiereczka spadła – 10

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył jego tajemnice. Zarówno bezpieczeństwo dające życie oraz płomienie matczynej miłości, jak i niebezpieczeństwo nieograniczonej wolności, która może przeistoczyć się w samowolę i niszczyć życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Iskiereczka spadła – 9

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył niezwykłą twarz, która przyglądała mu się uważnie. Malec najpierw przestraszył się i zakrył kołdrą, a potem wyjrzał spod niej i odważnie patrzył w oczy nieznajomego. Ten uśmiechnął się i zniknął. Zostały tylko tańczące płomienie, w które zapatrzył się chłopiec. A potem niezauważalnie zasnął. Iskiereczki polubiły chłopczyka za jego odwagę i odtąd były uważne. Już żadna nie spadała na kamienną podłogę, bo nie chciały budzić małego bohatera.

Autor: Ewa Damentka

Iskiereczka spadła – 8

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył malowany obraz, jak ze snu. Dzieło przypominało chłopcu coś bardzo miłego, tylko nie bardzo mógł sobie przypomnieć co dokładnie. Patrzył więc dalej rozmarzonymi oczami w tańczące płomienie i pomyślał, że nie jest ważne, czy przypomni sobie, czy też nie, ponieważ niezależnie od tego faktu, postanowił cieszyć się tą chwilą.

Autor: Gwiazdeczka

Iskiereczka spadła – 7

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył równolegle kilka historii ze swojego dotychczasowego życia. Dziwne było to, że zobaczył sytuacje zdawałoby się bez większego znaczenia. Nie miały one żadnego wpływu na jego życie. Zastanowił się: „a może to, co wydaje mi się nieistotne, w rzeczywistości takim nie jest?”.

dla Wojtka napisał Adam

Iskiereczka spadła – 6

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją rodzinę, której nie widział od ponad roku. Byli tam jego rodzice oraz dwie siostry. Zaprosili go do wspólnej zabawy, na co chłopiec chętnie się zgodził.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 4

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył gruszkę i pietruszkę. Chłopiec zastanawiał się, czy na pewno się obudził, czy dalej śpi. Jego rozważania przerwał głos gruszki, która odezwała się do pietruszki, mówiąc, że raczej nie powinno ich tu być. Przerażona pietruszka wyskoczyła z ognia jak poparzona, ciągnąc za sobą ospałą gruszkę. Chłopiec długo jeszcze siedział jak wryty, tępo patrząc w ogień i próbując zrozumieć, co się właściwie stało.

Autor: Gwiazdeczka

Iskiereczka spadła – 3

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją niedawno zmarłą mamę. On i jego rodzeństwo bardzo cierpieli i tęsknili za nią. Teraz zobaczył ją w tańczących płomieniach. Uśmiechała się do niego i mówiła: „nie martw się, będzie dobrze. Znajdziesz swoje szczęście. Wierzę w ciebie”. Chłopczyk patrzył z zachwytem i nawet nie zauważył, że po policzkach ciekną mu łzy. Rodzeństwo obudziło się i zaczęło go pocieszać. Nie zauważyli mamy, ale chłopiec nadal ją widział. Jego serduszko ogrzewało się i leczyło. Ten obraz towarzyszy mu przez całe życie. Dobrze wie, że mama zawsze była, jest i będzie przy nim.

dla Wojtka napisała Ewa Damentka

Iskiereczka spadła – 2

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył ognika. Zagadał do niego: „dawno cię u mnie nie było”. Widać było, że dobrze się znali. Ognik zaczął opowiadać swoje przygody.

Autor:  Anna Olawa