Był sobie step – 15

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To Magda, podróżniczka, która podróżowała, zwiedzając tę nieodkrytą jeszcze krainę. Z uwagą obserwowała wszystko, co ją otaczało. Z pewnością, gdy wróci do domu, opowie nam wspaniałą i ciekawą historię z tej wyprawy.

dla Magdy napisała Małgorzata

Był sobie step – 14

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To śliczny koralik, który w jakiś niewytłumaczalny sposób odczepił się od bransoletki i powędrował swoją drogą. Malutki, kruchy, delikatny, w tak wielkim świecie mógł się gdzieś zawieruszyć. On jednak dokładnie wiedział co robi i dokąd zmierza.

Autor: Gwiazdeczka

Był sobie step – 13

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To młody mężczyzna, który postanowił pieszo przejść szeroki step, by pokonać swoją samotność i zmęczenie, budując zaufanie do własnych możliwości i wiarę w siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Był sobie step – 12

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To kropelka rosy, która pomagała roślinom zakwitnąć.

Autor: Sokolik

Był sobie step – 11

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To mały żuczek gnojowniczek, który pchał przed sobą swoją kulkę i szedł w sobie znanym celu. Obok widać było ślady działalności pozostałych żuczków oraz myszek, żmij, mrówek, dżdżownic i innych mieszkańców stepu. Pachniała ziemia, trawy i kwiaty. Cykały świerszcze. Step był pełen życia, barw, smaków i zapachów, a Ziemia i Niebo przyglądały się temu życzliwie.

Autor: Ewa Damentka

Był sobie step – 10

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To była inspiracja. Tak bardzo pożądana przez twórców, artystów wszelkiej maści. Tutaj jako mało widzialna kropeczka snuła się nad tym zjawiskowym krajobrazem. Ach, gdyby tak ją spotkać i przytulić…

Autor: Gwiazdeczka

Był sobie step – 9

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To człowiek idący przez życie jak przez wielki step. Wewnętrzne połacie czekające na dobry plon, zagospodarowane przez marzenia i dobre decyzje dające szczęście i radość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Był sobie step – 8

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To mała dziewczynka, która wracała ze szkoły do domu. Szła z tornistrem na plecach i radośnie podśpiewywała. Obserwowały ją różne zwierzęta, ukryte w trawach i zaroślach. Czuły od niej dobroć, radość i niewinność. Te emocje udzieliły się im.

Autor: Sokolik

Był sobie step – 7

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To był podróżnik. Podróżnik ów wędrował po całym świecie. W wielu miejscach był kilkanaście razy, a w niektórych tylko raz. I to wystarczało. To ciekawe, że są takie miejsca, do których chcemy wracać nieskończoną ilość razy.

dla Magdy napisał Adam

Był sobie step – 6

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To krowa, która uciekła swojemu gospodarzowi. Zagłębiając się w step, poczuła wolność i postanowiła, że już nigdy nie da się zniewolić.

Autor: Ewa Damentka