Był sobie step – 5

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To siła woli, która zamieszkuje wielką przestrzeń człowieka i pozwala mu zdobywać szczyty.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Był sobie step – 4

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To był świetlik, który podróżował po okolicy. Szukał domku, który gdzieś wśród mgieł został ukryty. Po wielu godzinach, mgła się rozeszła, ukazując mały, okrągły drewniany, wysoki na metr domek, Były w nim dwa okna przez które świetlik mógł wlecieć. Tam na kanapie, zastał innego świetlika, który czytał książkę.

Autor: Sokolik

Był sobie step – 3

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To mały, biały duszek szukający szczęścia na Ziemi, sunął nieco ponad nią, dokładnie penetrując każdy centymetr obszaru, nad którym frunął. Jakiego rodzaju szczęścia szukał i czy duszki mogą być szczęśliwe, trudno powiedzieć. Tak czy inaczej, wyglądał zjawiskowo na tle tak nieziemskiej przyrody.

Autor: Gwiazdeczka

Był sobie step – 2

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To dziki mustang, który odłączył się od stada podczas polowania wilków. Udało mu się zbiec, lecz musiał przebyć dużą odległość, by znowu dołączyć do swojego stada. Podświadomie czuł, że jest już blisko. Instynkt podpowiadał mu, w jakim kierunku zmierzać.

Autor: Małgorzata

Był sobie step – 1

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To Ty podróżująca gdzieś, w sobie tylko znanym celu. Z daleka wyglądasz jak mała kropeczka, ale wiem, że nie warto ulegać złudzeniom. Twoja ciekawość świata jest ogromna. Pewnie niedługo wrócisz do domu, naładowana nowymi wrażeniami, i zaczniesz opowiadać znajomym o swoich przygodach. Mam nadzieję, że też posłucham i zobaczę… Ten step jest przepiękny. Ciekawa jestem Twoich zdjęć i Twoich wrażeń.

dla Magdy napisała Ewa Damentka