Wiosenny las – 86

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i mała gąsieniczka. Poruszała się dość sprawnie po śladach człowieka. Była ciekawa, dokąd ją mężczyzna zaprowadzi. Może odkryje coś niezwykłego?

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 85

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i inni aktorzy filmowi, którzy zrobili sobie przerwę na spacer. Tutaj mogli swobodnie porozmawiać i być sobą. Teraz poczuli, czym jest prawdziwa wolność.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 84

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i jego cień. Zwierzątka obserwujące z krzaków, przyglądały się uważnie właśnie jemu. Raz cień mężczyzny był długi, a potem krótki. Raz obszerny, a potem szczupły. Jedna z myszek próbowała zaczepić cień, lecz cały czas jej się umykał. W końcu zmęczona wróciła do swoich.

Mężczyzna doszedł do słonecznej polany i rozłożył się na trawie. Cień był zespolony z nim.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 83

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i młoda kobieta. Byli parą, która wybrała się na wspólny spacer. Oboje nic nie mówili, tylko pozwolili sobie poczuć klimat lasu. To spowodowało, że w ich wnętrzu pojawiły się spokój i wyciszenie. Towarzyszyły im one jeszcze bardzo długo.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 82

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i starsza kobieta, która była jego sąsiadką. Mimo, że nie byli spokrewnieni, traktował ją jak swoją babcię. Kiedy był mały, zajmowała się nim, kiedy rodzice byli w pracy. Teraz pomagał jej nieść zakupy ze sklepu. Specjalnie wybrali drogę przez las, aby pooddychać świeżym powietrzem i powspominać stare czasy.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 81

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i Czerwony Kapturek. Był to myśliwy, który uratował ją i jej babcię przed wilkiem. Teraz miło ze sobą rozmawiali, a wkrótce całkiem się zaprzyjaźnili.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 80

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i jego mały synek. Poszedł z nim, aby poznał drzewa, jakie rosną w lesie. Chłopiec był bardzo zainteresowany. Pomyślał, że po powrocie do domu zacznie rysować te drzewa. Może nawet stworzy taki atlas.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 79

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i cichutko nucił pod nosem. Usłyszały to wiewiórki, które siedziały na pobliskich drzewach. Kiedy mężczyzna się oddalił, zwierzątka podążyły za nim i odprowadziły go do wyjścia z lasu. Mężczyzna nawet o tym nie wiedział.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 78

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozmyślał o życiu. Wiedział, że to co najciekawsze i najpiękniejsze, jeszcze jest przed nim.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 77

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i towarzyszący mu pies. Dalmatyńczyk szedł blisko swego pana. Młody człowiek obecnie nie pracował, więc miał dużo czasu dla siebie i swojego pupila. Dzisiaj obserwować mógł przyrodę, która budziła się do życia po długiej i mroźnej zimie. Las był mieszany, ale niezbyt duży. Z jednego jego krańca na drugi, można przejść w pół godziny.

Jednak w lesie było to coś, co przyciągało mieszkańców miasta. Była tutaj cisza, spokój i świeże powietrze. Mężczyzna z psem zatrzymał się pod sosną. Wyciągnął z podręcznego plecaka kocyk i rozłożył na trawniku. Pies położył się obok. Mężczyzna patrzył w niebo, które lekko zasłaniały korony drzew. Oddychał spokojnie, a po chwili pies zasnął. Słyszał jego ciche chrapanie. Zarówno dla mężczyzny jak i psa, odpoczynek w lesie był prawdziwą sielanką. Poczuł, że cały las jest dla niego. Nawet chciałby zamieszkać w środku lasu z dala od cywilizacji. Może w niedalekiej przyszłości, to marzenie się spełni?

Autor: Sokolik