Mężczyzna spacerował – 47

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem rozpoznał ją. Widywał ją w swoich snach. Śniła mu się od dawna. Tutaj odpoczywał, regenerował się. Teraz nie wiedział, czy to jego marzenia stały się rzeczywistością, czy też plaża przyciągała go od zawsze, chociaż nie wiedział wcześniej o jej istnieniu. Położył się na gorącym piasku i zasnął. Kiedy się obudził, wiedział, że plaża będzie mu odtąd towarzyszyć. Niezależnie od tego, gdzie będzie się znajdować, ona zmaterializuje się zawsze, gdy będzie jej potrzebował. Dotknął delikatnie białego piasku, na którym siedział i pomyślał: „dziękuję przyjaciółko”.

Autor: Młody Adept

Szary człowiek – 55

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było różowe serduszko leżące na nocnym stoliku.

Szary człowiek dostał je od swojej dziewczyny, gdy żegnał się z nią, gdy wyruszał do szarego miasta. Był bardzo oszczędny i odkładał grosz do grosza. Jeszcze rok lub dwa i wróci do niej razem z pieniędzmi, które pozwolą im na kupno ziemi i wybudowanie domu. Wtedy zapomni o szarym mieście i szarzyźnie życia w nim.

Z dziewczyną rozmawiał prawie codziennie. Ona też zebrała przyzwoitą sumę. Oboje odliczali czas. Wiedzieli, że niedługo będą razem i stworzą rodzinę taką, o jakiej zawsze marzyli.

Autor: Młody Adept