Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc nurkuję głęboko. Na dnie jest ciemno i cicho, ale ja widzę i słyszę wszystko. Odbieram każdą najmniejszą wibrację podwodnego świata.. Czuję się dobrze. Jestem właściwą osobą, we właściwym miejscu i czasie.
Autor: Gwiazdeczka