Leżę sobie spokojnie – 22

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc pospiesznie wstaję, żeby uprzedzić dzwonek budzenia. Nie bardzo wiem, dlaczego to robię. Chcę przechytrzyć czas. Nerwowo myję zęby, raz po raz spoglądając na zegarek. Udało mi się zdążyć przed czasem. Budzik zadzwonił dokładnie w momencie, kiedy skończyłem myć zęby. I uśmiechnął się do mnie skubany.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 21

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc nie tracąc czasu wstaję, rozciągam się i robię ćwiczenia rozgrzewające. Potem idę do kuchni, aby pozmywać naczynia, które leżą w zlewie od wczoraj. Gdy ustawiam na suszarce ostatni talerz, słyszę dzwonek budzika. Pełen radości i uśmiechu, idę go wyłączyć.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 20

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc trwam w tym błogim stanie, kiedy nic nie muszę, a życie jest snem. Potem stopniowo przytomnieję i rozpoczynam swoje codzienne zajęcia.

Autor: Ewa Damentka

Leżę sobie spokojnie – 19

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc jest dużo wolnego czasu. Można rozkoszować się beztroską i po prostu leżeć. Wkrótce jednak nadejdzie czas rozpoczęcia dnia i to też będzie dobre.

dla Patrycji napisał Adam

Leżę sobie spokojnie – 18

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wymyślam sobie sen. Taki idealny sen, tylko dla mnie. Fruwam w nim po bezkresnych przestworzach. Jestem wolny. Nie znam uczucia strachu. Przemierzam świat, nie potrzebując odpoczynku. Jestem istotą istnienia. Jestem świadomością. Jestem szczęśliwy.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 17

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wyłączam budzenie, by rozbudzić się do końca sama, we własnym tempie, aby w rytmie zgodnym z moim przebiegł cały dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Leżę sobie spokojnie – 16

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc sięgam po książkę, która leży na stoliku obok łóżka. Przekładam kartka po kartce i co jakiś czas zatrzymuję wzrok na tekście. Zapominam o budziku, który właśnie zaczyna dzwonić. Wyłączam go, po czym wsta z łóżka.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 15

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc przekręcam się na drugi bok i smacznie zasypiam. Mam czas do ósmej. Budzę się dopiero razem z budzikiem. O czwartej rano. W środku nocy. To był jednak tylko sen. Zdaję sobie z tego sprawę, widząc ciemność w pokoju i za oknem oraz zegarek wskazujący na nieludzko wczesną porę. No tak, przy dziecku o leniuchowaniu do ósmej rano można tylko pomarzyć.

dla Patrycji napisała Małgorzata

Leżę sobie spokojnie – 14

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wyskakuję szybko z łóżka, żeby zrobić sobie kawę. Siedzę wygodne w fotelu, sączę ją powoli i cieszę się, że nie muszę się spieszyć. Mam czas.

Autor: Ewa Damentka