Mężczyzna spacerował – 60

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem patrzył na zacumowaną na niej niedużą łódkę z wiosłem. Do burty miała przyczepioną kartkę z napisem: „wsiądź do mnie”. Zafascynowany możliwą przygodą wsiadł do łódki, obiecując sobie, że tylko w niej posiedzi i nie zamierza nigdzie płynąć. Łódka jednak miała inne plany. Skorzystała z delikatnego przypływu i wraz z nim zabrała się na morze. Pływała to tu, to tam, pokazując mężczyźnie różne wyspy i różne światy. I pływają razem do dziś, bo spodobała mu się ta podróż i zamierza jeszcze sporo świata zwiedzić, zanim wróci do domu.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spacerował – 59

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył rozłożone płotki, przez które przeskakiwały młode kobiety. Pomyślał, że także może to zrobić. Zapytał dziewczyny, czy może przyłączyć się do ich treningu, a one chętnie na to przystały. Pierwsze próby nie były zadowalające, ale w końcu udało mu się przeskoczyć wszystkie płotki. Był z siebie bardzo dumny.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 58

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem patrzył na małpy huśtające się na gałęziach drzew lasu otaczającego dziką plażę. Ileż w ich zabawie było lekkości i radości, która udzielała się mężczyźnie. Podskoczył, chwycił za gałąź i, biorąc przykład z małp, zaznał relaksu po dniach pracy, huśtając się jak za dawnych dziecinnych lat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spacerował – 56

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem skupił się na swoim wnętrzu. Pożegnał się z obawami przed samotnością. W odzyskanej przestrzeni mościły się spokój, lekkość i radość bycia z samym sobą. Dobre pierwiastki do tworzenia udanego związku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spacerował – 55

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył Indian, którzy bawili się w kółku. Wydawali przy tym swoje charakterystyczne odgłosy. Mężczyzna położył się na piasku i wkrótce zasnął. Obudził się po dwóch godzinach. Rozejrzał się, a po Indianach nie było nawet śladu.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 54

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem rozpoznał ją. Znał ją doskonale, choć nigdy wcześniej na niej nie był. Obchodził ją dookoła, w końcu usiadł na niej i patrzył z niedowierzaniem. Znał każdą kępkę trawy, każde zagłębienie, każdą grudkę piasku. Znajomy był też powiew wiatru znad morza. Był pewien, że za chwilę zza trawy wyjrzy biały królik…

Nagle zawiał wiatr i porwał za sobą falę przypływu, która zalała plażę i siedzącego na niej mężczyznę. Gdy woda wycofała się, zobaczył u swoich stóp piękną muszlę, dokładnie taką, o jakiej śnił. Podniósł ją i zabrał do domu. Na plażę jeszcze wracał czasami. Polubił to miejsce, Myślał sobie, że miło wiedzieć, że czasami sen splata się z rzeczywistością.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spacerował – 53

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem usłyszał głos swojej mamy, które zmarła dziesięć lat wcześniej.

– Wreszcie przyszedłeś….

– Mama?

– Czekałam tu na ciebie od dawna…

– Mamo, gdzie jesteś?

– Nie ma mnie już, to tylko moje wspomnienie…

– Czemu na mnie czekałaś?

– Żeby dać ci to, czego nigdy nie chciałeś wziąć…

– Co takiego?

– Moją miłość.

– Co?

– Kochasz siebie?

– Ja…, nie…, nie wiem….

– Proszę weź ją.

Mężczyzna poczuł lekki powiew i ciepło, które zaczęło rozlewać się w jego sercu, a następnie w całym ciele. Poczuł, jak pęka obręcz, która ściskała jego głowę. Wziął głęboki oddech i zaczął płakać.

– Mamo dziękuję…

– Teraz siebie już kochasz?

– Tak, siebie, ciebie, tatę, rodzinę, znajomych i nieznajomych

– Wreszcie – głos mamy był pełen ulgi.

– Czy jeszcze cię usłyszę?

– Jestem z twoim sercu, zawsze byłam…

– Wiem – odpowiedział machinalnie i znowu się rozpłakał.

Siedział na tej plaży bardzo długo. Potem niespiesznie wrócił do hotelu. Kiedy następnego dnia wybrał się na plażę, nie znalazł jej. Uznał, że widocznie już spełniła swoje zadanie. Dotknął ręką okolicy swojego serca i pomyślał” „Mamo, dziękuję, bardzo dziękuję”.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Mężczyzna spacerował – 51

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem ujrzał siedzącą na mokrym piasku blond nimfę. W słomkowym kapeluszu na głowie, z poszarpanym brzegiem ronda. Jakby swego czasu mieszkały tam wróble. Z kaskadą włosów opadających wzdłuż pleców aż do bioder. Jej stopy pieściły przybijające do brzegu morskie fale. Emanowała spokojem, delikatnością i wrażliwością. Mężczyzna zachwycił się jej widokiem. Odważnie podszedł do niej i zaczął rozmowę.

Autor: Danuta Majorkiewicz