Mężczyzna spacerował – 50

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem znalazł na ziemi paczkę banknotów. Były to same dwusetki. Rozejrzał się wokoło, ale nikogo nie ujrzał. Pomyślał, że to prezent od losu lub nieznanego człowieka.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 48

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył emocje, które zmaterializowały się na piaszczystej plaży. Miały swoje kolory i kształty. Były piękne i wszechogarniające. Mężczyzna poczuł wzruszenie, spokój, dobroć, życzliwość, miłość i olbrzymią wdzięczność do świata, ludzi, również do siebie samego.

Rozluźnił się i zaczął płakać. Po chwili poczuł się dobrze. Miał wrażenie, że te emocje zawsze z nim były, tylko ich wcześniej nie zauważał. Teraz pozwolił, by rozprzestrzeniły się w jego ciele, sercu i umyśle. Pragnął, by pozostały z nim na zawsze.

Po pewnym czasie ruszył w dalszą drogę, ale teraz nie był sam, były z nim emocje, które też dobrze czuły się w jego towarzystwie. Odtąd dbali o siebie nawzajem, mężczyzna o emocje, emocje o mężczyznę. I nie narzekają, bo żyje się im coraz lepiej, a co najważniejsze, świetnie się dogadują i znakomicie czują się w swoim towarzystwie.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spacerował – 47

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem rozpoznał ją. Widywał ją w swoich snach. Śniła mu się od dawna. Tutaj odpoczywał, regenerował się. Teraz nie wiedział, czy to jego marzenia stały się rzeczywistością, czy też plaża przyciągała go od zawsze, chociaż nie wiedział wcześniej o jej istnieniu. Położył się na gorącym piasku i zasnął. Kiedy się obudził, wiedział, że plaża będzie mu odtąd towarzyszyć. Niezależnie od tego, gdzie będzie się znajdować, ona zmaterializuje się zawsze, gdy będzie jej potrzebował. Dotknął delikatnie białego piasku, na którym siedział i pomyślał: „dziękuję przyjaciółko”.

Autor: Młody Adept

Mężczyzna spacerował – 46

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył swego syna, którego nie widział od roku. Przez chwilę zastanawiał się, nie wierząc, czy to naprawdę on.

– Miło cię znowu widzieć ojcze Henryku – rzekł syn.

Mężczyzna uradowany podskoczył z radości.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 45

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem wsłuchiwał się w delikatne dźwięki. Na dzikiej plaży przygrywali wybitni instrumentaliści lubiani przez spacerującego mężczyznę. Słychać było nostalgiczne swingi, jazzowe ballady i rozmarzoną bossa novę wkomponowujące się w dźwięki przyrody. Delikatny wiatr znad morza i szum liści drzew. Wszystko ze sobą współgrało, okraszone promieniami słońca. Przyroda i twórczość człowieka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spacerował – 43

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył szałas zbudowany profesjonalnie, dobrze wyposażony . Nikogo nie było. Ciekawość była silniejsza i postanowił poczekać. Upłynęło trochę czasu, nim na horyzoncie ukazała się postać właścicielki szałasu.

Zaskoczony ze to kobieta, przedstawił się:

– Dzień dobry, jestem Krzysiek.

– Ewa.

– To pani zbudowała ten szałas?

Kobieta zaskoczona pytaniem odpowiedziała, że tak.

– Widać w tej budowie profesjonalizm – pochwalił.

– Dziękuję.

– Lubię obcować z przyrodą, mam smykałkę do szałasów.

– Och może pan napije się coli lub wody? Proszę usiąść.

Krzysztof przyjął zaproszenie. Wywiązała się rozmowa . Tak szybko minął czas, że zaskoczył go zachód słońca.

– Ewo, miło było cię poznać.

Wymienili się telefonami . Tak poznał Ewę z którą się zaprzyjaźnił się

Autor: Anna Olawa

Mężczyzna spacerował – 42

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył piękną syrenę, która uśmiechnęła się i niego i uwodzicielskim głosem powiedziała:

– Witaj nieznajomy, czekam na ciebie od dawna.

Mężczyzna stanął jak wryty, Nie wiedział, co zrobić: wycofać się, iść dalej, czy podejść do syreny, Z rozterki wybawił go stłumiony chichot.

Okazało się, że niechcący wszedł na plan filmowy. Kręcono film o syrenie, która zakochała się w człowieku. Spodziewali się nadejścia aktora, a zamiast niego zjawił się on. Aktor przyszedł za moment, przepraszając za spóźnienie, a mężczyzna został z filmowcami i cały dzień przyglądał się ich pracy.

Autor: Ewa Damentka