Góra lodowa – 25

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do spokojnych wód Arktyki, gdzie spotkała grupę pingwinów.

– Kim jesteś?- zapytały.

– Jestem Górą Lodową – odpowiedziała. – Chcę zobaczyć, co kryje się poza moim domem.

Pingwiny zaprosiły ją do wspólnej zabawy. Razem ślizgali się po lodzie i bawili w chowanego. Góra była bardzo szczęśliwa, ale wiedziała, że musi ruszać dalej.

Popłynęła na południe, aż dotarła do ciepłych wód tropikalnych. Tam spotkała kolorowe ryby i koralowce.

– Witajcie! – zawołała. – Jakie piękne miejsce!

Ryby i koralowce opowiedziały o swoich przygodach i pokazały jej najpiękniejsze zakątki rafy koralowej. Góra Lodowa była zachwycona, ale czuła, że to jeszcze nie koniec jej podróży.

W końcu dotarła do wielkiego miasta nad brzegiem morza. Ludzie byli zdumieni, widząc tak ogromny kawał lodu.

– Skąd się tu wzięłaś? – pytali.

Góra Lodowa opowiedziała im o swojej podróży i o wszystkich wspaniałych miejscach, które zobaczyła. Ludzie byli pod wrażeniem jej odwagi i ciekawości świata.

Po długiej podróży góra poczuła, że czas wracać do domu. Pożegnała się z nowymi przyjaciółmi i ruszyła z powrotem na północ. Gdy dotarła do swojego lądolodu, opowiedziała wszystkim o swoich przygodach.

Od tego dnia była znana jako najodważniejsza i najbardziej ciekawska góra lodowa na świecie. A jej opowieści inspirowały innych do odkrywania świata i poszukiwania nowych przygód.

Autor: Ewa Damentka we współpracy z AI

Góra lodowa – 23

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw usłyszała głośny, głuchy pomruk powstający przy odrywaniu. Zupełnie jakby Bogowie sprzeciwiali się temu, co robi. Góra struchlała i wstrzymała oddech, czekając na piorun z nieba. Nic takiego się nie wydarzyło, więc powolutku zaczęła sunąć w kierunku, jak uważała, swojego przeznaczenia.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 22

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw płynęła po bezkresnym oceanie, a następnie popłynęła w kierunku Indii, gdzie powoli stapiała się z wodą, po której płynęła. Z każdą chwilą stawała się jednością z oceanem. Kiedy zachodził ten proces, doznawała poczucia szczęścia z faktu, że stapiała się z absolutem.

dla Daniela napisał AMK

Góra lodowa – 21

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw chciała zwiedzić tropikalne kraje. Szybko jednak zmieniła kierunek i powróciła na zimne wody. Tu czuła się zwarta, silna i miała w sobie dużo mocy. Pływała po północnej lub południowej półkuli – tego już nikt nie pamięta. Rozmawiała z rybami, rekinami, pingwinami, prądami morskimi…

A jeśli się nie rozpuściła, to pływa do dziś.

dla Daniela napisała Ewa Damentka

Góra lodowa – 20

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zaczęła wsłuchiwać się w morskie opowieści. Z przyjemnością leżała na tafli wielkiego oceanu i słuchała szant. Dobrze, że oderwała się od dobrze znanego lądu. Znała jego muzykę. Muzykę ciszy i porywistego północnego wiatru. Teraz doznawała czegoś nowego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 19

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zobaczyła cudnego koliberka, który pojawił się zupełnie niepodziewanie. Czyżby wiedział, co zamierza i przybył tu, aby z bliska przyjrzeć się temu niecodziennemu zjawisku? A może to złudzenie? Ostatecznie uznała, że to dobry znak na nowy początek.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 18

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw minęła jeden kontynent, potem kolejny. Szukała tego, co oderwałoby ją od monotonnego życia w krainie wiecznego mrozu. Podpłynęła do strefy wilgotnych lasów równikowych. Z każdą sekundą zmniejszała się, aż w końcu roztopiła się i połączyła z ciepłą wodą morską.

dla Daniela napisał Sokolik

Góra lodowa – 17

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do spokojnych wód Arktyki, gdzie spotkała statek badawczy „Aurora”. Na jego pokładzie znajdowała się grupa naukowców, którzy prowadzili badania nad zmianami klimatycznymi. Jednak nie wszystko było takie, jak się wydawało.

Wśród nich znajdował się tajemniczy mężczyzna o imieniu Viktor, który miał swoje własne plany. Był on w rzeczywistości poszukiwaczem skarbów, który dowiedział się o legendarnym skarbcu ukrytym w lodowych głębinach. Wiedział, że góra lodowa może być kluczem do jego odnalezienia.

Pewnej nocy, gdy reszta załogi spała, Viktor wyruszył na małej łodzi w kierunku góry lodowej. Zbliżając się do niej, zauważył, że coś błyszczało w jej wnętrzu. Był to złoty medalion, który według legendy prowadził do skarbca.

Jednak Viktor nie był jedynym, który miał oko na skarb. Na pokładzie „Aurory” znajdował się również agent Interpolu, który śledził Viktora od miesięcy. Wiedział, że nie cofnie się on przed niczym, by zdobyć to, czego pragnie.

Gdy Viktor próbował wydobyć medalion, agent Interpolu pojawił się nagle, wyciągając broń.

– To koniec, Viktor. Jesteś aresztowany za kradzież i nielegalne poszukiwanie skarbów – powiedział.

Złoczyńca próbował uciec, ale góra lodowa zaczęła się kruszyć pod jego stopami. W ostatniej chwili agent Interpolu złapał go i obaj wpadli do lodowatej wody. Załoga „Aurory” szybko zareagowała, ratując obu mężczyzn.

Medalion został zabezpieczony, a Viktor trafił do aresztu. Góra lodowa, choć nieświadoma swojej roli w tej historii, kontynuowała swoją podróż po oceanach, niosąc ze sobą tajemnice przeszłości.

Autor: Ewa Damentka we współpracy z AI

Góra lodowa – 16

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw podpłynęła w stronę pobliskiej wyspy, bo zaintrygowała ja drobna postać stojąca na jej lodowym wybrzeżu.

Nie był to ani niedźwiedź, ani foka, zwierzęta, jakie dobrze znała. Była to Kasia, która od dawna marzyła, by pojechać na Antarktykę.

Zbierała kilka lat na tę podróż. W końcu doszło do jej realizacji.

Stanęła na lodzie i nie mogła uwierzyć, widząc z daleka górę lodową, Zafascynowała się nią. Od razu wzięła do rąk aparat i zaczęła pstrykać zdjęcia.

dla Kasi napisała Anna Olawa