Rybak – 31

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył glinianą tabliczkę z wypalonymi dziwnymi znakami, za chwilę ujrzał następną. Ponieważ fascynował się archeologią, zaniósł tabliczkę do muzeum.

Archeolodzy wraz z nurkami zaczęli badać morskie dno w okolicach jego łowiska i odkryli, że jest tam zatopione miasto, ze świetnie zachowaną biblioteką, budynkami i ich wyposażeniem.

Rybak odwiedzał ich i oglądał ich pracę. Był dumny, że przyczynił się do odkrycia tego wspaniałego miasta.

Autor: Ewa Damentka

Rybak – 30

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył starą drewnianą szkatułę. Wziął ją w swe spracowane dłonie i otworzył wieko. W środku znalazł wyblakłą kartkę papieru i rozmazany, ledwo widoczny zapis. Starał się go odczytać, ale nie potrafił. Postanowił sam napisać coś na odwrocie. Tak też zrobił, zamknął szkatułę i wrzucił ją z powrotem w odmęty oceanu.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 29

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył jesiotry. Łowił je w Bałtyku, więc było to niesamowite przeżycie, ponieważ powszechnie sądzono, że te ryby dawno wymarły w bałtyckich wodach. Zrobił im kilka zdjęć i wypuścił do morza, ponieważ uważane za umarłe ryby są pod ochroną i prowadzone są prace zmierzające do odnowy tego gatunku

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rybak – 28

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył telefon komórkowy. Rozpoznał starą Nokię. Podobny telefon używał kilka lat wcześniej. Postanowił zatrzymać go na pamiątkę. Może jeszcze ktoś się po niego zgłosi.

Autor: Sokolik

Rybak – 27

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył wodnika, który srebrnym nożem rozcinał sieć i wypuszczał ryby z powrotem do wody…, a po chwili wraz z innymi wodnikami wskoczył na pokład i wyrzucali do wody wszystkie ryby, które na nim znaleźli.

Rybak przyglądał się temu ze zdziwieniem. Powiedział, że rozumie, że teren jego łowiska jest teraz pod kontrolą wodników. Poprosił ich o wskazanie miejsca, w którym może bezpiecznie łowić i nie wzbudzi ich niezadowolenia.

Jego pokora spodobała się wodnym panom i po krótkim namyśle pokazali mu miejsca, w których nie będą mu przeszkadzać. On zaś obiecał, że już nigdy nie wypłynie na dzisiejsze łowisko, więc ich podopieczni będą bezpieczni.

Porozmawiali jeszcze chwilkę i rozstali się w zgodzie.

Rybak bardzo chciał się podzielić z żoną swoją przygodą, ale musiał poczekać do późnego wieczora, bo okazało się, że ona przeżywała własną.

Kiedy dotarł do domu, zobaczył gęste burzowe chmury nad wioską i ulewny deszcz. Tylko jeden dom był oświetlony słońcem, chmur nad nim nie było, a deszcz go omijał. Był to jego dom.

Gdy zdziwiony wszedł do środka, zobaczył, że żona herbatą i ciastem własnej roboty podejmuje gości – płanetników z chmur zacumowanych nad wioską. Rybak włączył się do rozmowy. Jako gospodarz zapytał, czy może goście mieliby ochotę na kieliszek wina.

Ponieważ rozmowy się przeciągnęły, zrobił talerz kanapek, które płanetnicy z zapałem spałaszowali. Odlecieli późnym wieczorem.

Rybak z żoną popatrzyli sobie głęboko w oczy, usiedli w wygodnych fotelach i zaczęli opowiadać, co się im przytrafiło w ciągu dnia.

Od tego czasu słuchali uważnie ludzkich opowieści i nie wyśmiewali tych, które wydawały się niedorzeczne, niemożliwe, zbyt dziwne by mogły się wydarzyć.

Od tego dnia zyskali też nowych przyjaciół. Płanetnicy wpadają do nich od czasu do czasu na herbatkę, a rybak pływa na stare łowisko po to, żeby porozmawiać wodnikami.

O swoich przygodach nie opowiedzieli nikomu, bo sądzili, że ludzie im nie uwierzą. Pewnie byliby bardzo zdziwieni, gdyby odkryli, ile tajemnych przygód przeżyli również ich sąsiedzi.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Rybak – 26

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył nieprzytomnego sąsiada Józka. Wyciągnął go z sieci i zaczął reanimować. Kątem oka zobaczył podpływający kuter. Drugi sąsiad, Staszek, krzyczał, że potrzebuje pomocy, bo Józek zasłabł i przed chwilą wpadł do wody. Rybak krzyknął, że już go wyłowił i trzeba dzwonić po pogotowie. Pomoc nadeszła bardzo szybko. Tydzień później Józka wypisano ze szpitala i wszyscy sąsiedzi spotkali, żeby świętować cudowne ocalenie kolegi.

Autor: Ewa Damentka

Rybak – 25

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył tysiące maleńkich złotych rybek trzepoczących desperacko swymi delikatnymi pozłacanymi welonami. Rybak mocno się wzruszył na ten widok, a jego oczy zaszkliły się pierwszy raz od bardzo dawna. Bez chwili wahania złapał sieć i wypuścił wszystkie te cudeńka na wolność. Wrócił do siebie i zasnął. Śniło mu się, że złote rybki rozproszyły się po oceanie i każda z nich wypuściła na wolność jedno marzenie staruszka, aby się spełniło.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 24

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył kilka drogocennych kamieni. Pomyślał: „z rybami zrobię to co zwykle, a kosztowności przekażę właściwej osobie i powiem jej, że jest nawet cenniejsza, niż one”.

dla Janusza napisał Adam

Rybak – 23

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył chimerę. Było to stworzenie, żyjące głęboko pod powierzchnią wody. Miało głowę lwa, ciało kozy i ogon węża. Rybak pomyślał, że jego żona to też chimera – kobieta-chimera, ale na szczęście rzadko objawia ona swą prawdziwą postać. Najczęściej chowa ją głęboko w zakamarkach swej duszy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rybak – 22

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył rulon zwiniętych banknotów. Były to dolary kanadyjskie. Uszczęśliwiony zaczął je wyciągać spomiędzy sterty ryb. Kiedy miał je już w rękach, rozwinął każdy banknot i rozłożył na piasku. Pozwolił, aby słońce je wysuszyło, a sam zajął się rybami.

Autor: Sokolik