Natarczywy stukot – 47

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby jeść. Magda wiedziała że zawdzięcza to sama sobie.

Zaczęło się od jej przeprowadzki do nowego mieszkania.

Pierwszego dnia było słonecznie. Postanowiła zrobić sobie kawę i wyszła na balkon. Dosiadł się do niej mały wróbelek i w jego towarzystwie wypiła kawkę.

Budziła się do pracy 4:15 i każdego dnia przed wyjściem z domu sypała na parapet ziarenka. Wróbelek przyprowadzał kompanów. I tak rozwijała się znajomość z wróblami. Trudniej było w weekendy, gdy nieraz chciałaby pospać dłużej.

Którejś soboty usiadła na balkonie i była zaskoczona, gdy wróbelek przysiadł na jej ramieniu. Delikatnie wzięła ziarenka, wyciągnęła dłoń, a on usiadł i zaczął jeść z jej ręki. Tak zaczęła się ich przyjaźń.

Autor: Anna Olawa

Natarczywy stukot – 44

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby robić, to co lubiły. Uwielbiały dziobać i nie zważały na śpiących w pokoju Leszka i Grażynę. Tym razem źle trafiły, bo Leszek był porywczym mężczyzną. Zerwał się na równe nogi i przepędziła ptaki, które po jakim czasie, kiedy ten znów zasnął, wróciły, żeby znów dziobać parapet.

Autor: Gwiazdeczka

Natarczywy stukot – 43

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby przywitać się z ludźmi. Chciały poopowiadać im, co widziały w świecie, ale ludzie spali, odsypiając nocną pracę lub noce zabawy. Ptaki doczekały się śniadania, bo zdenerwowany niewyspany mężczyzna, ponaglany przez rozespaną żonę, wysypał im trochę karmy na parapet. Najadły się i w końcu odleciały, bo uznały, że na pogawędkę nie ma co liczyć. A ludzie próbowali jeszcze się wyspać. Niezbyt się to im udało, a jeszcze nie wiedzieli, że ciekawskie ptaki jutro znowu będą stukały o parapet i znowu spróbują z nimi porozmawiać, żeby przekazać wieści, bo niepokoiły się tym, co widziały w wielkim świecie.

Autor: Ewa Damentka

Natarczywy stukot – 40

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby dostroić się do siebie i wystukać rytm ich ulubionego utworu. Zadanie było trudne, gołębi spora grupa i za każdym razem, kiedy wydawało się, że są blisko ideału, któryś z nich stukał w nieodpowiednim momencie.

Autor: Gwiazdeczka

Natarczywy stukot – 39

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby obudzić ludzi i przypomnieć im, że nastał nowy dzień. Kto to widział, żeby spać, kiedy słońce już oświetla Ziemię. „budzi się dzień, wstawajcie śpiochy” – taką wiadomość zdawały się wystukiwać ptaki na parapetach domów w całym mieście.

Autor: Ewa Damentka