Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła swoją przyjaciółkę, która ukryła się w roślinach na dnie akwarium zajmującego całą ścianę restauracji. Była zamyślona i patrzyła na wielkie okno, pokazujące świat na zewnątrz lokalu. Złota Rybka zapytała, co ją tak absorbuje. Przyjaciółka odpowiedziała, że jest ciekawa, jakby to było, gdyby mogła wyjść na zewnątrz i pooglądać świat z innej perspektywy.
Ku zdziwieniu obydwu Złotych Rybek, jej marzenie się spełniło, bo wkrótce obie zostały wyłowione i wrzucone wraz z wodą do plastikowego woreczka. Ten woreczek wziął delikatnie starszy mężczyzna i, troskliwie trzymając w ręku, powędrował z nim do swojego mieszkania. Więc, zanim zostały umieszczone w nowym akwarium, mogły sobie dokładnie obejrzeć ulice, przechodniów, wysokie budynki, a nawet przejechać się tramwajem.
Autor: Ewa Damentka