Leżę sobie spokojnie – 49

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc korzystam z okazji i zamykam oczy. Wyciągam się wygodnie i cieszę się chwilą, gdy jeszcze nic nie muszę robić. Chwilą, w której mogę rozkoszować się przyjemnością bycia tu i teraz. W wygodnym łóżku, ciepłej pościeli. Z resztkami snu, które powoli opuszczają moje ciało.

Autor: Ewa Damentka

Leżę sobie spokojnie – 48

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc odetchnęłam z ulgą. Przypomniałam sobie wszystkie najlepsze chwile w życiu. Miałam całe piętnaście minut, zanim rzuciłam się w wir codziennych obowiązków. Cieszyłam się, że obudziłam się przed czasem. Odczułam, jak bardzo jest on względny.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 47

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc przeciągam się. Rozprostowuję swoje kości. Wydaje mi się, że wydłuża się mój kręgosłup i rozszerzają się przestrzenie. W ciele mości się lekkość i spokój.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Leżę sobie spokojnie – 44

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc znowu zamykam oczy, wyciągam się wygodnie w łóżku i rozkoszuję się tą chwilą „pomiędzy”. Jest cudowna. Mogłaby dla mnie trwać wieczność, ale kwadrans też wystarczy, więc bez żalu otwieram oczy na dźwięk budzika, który przypomina, że czas wstać i rozpocząć przytomnie nowy dzień.

Autor: Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 83

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że poznaje tę osobę. Gdy przyjrzała mu się dokładnie, rozpoznała swojego brata. Nie wierzyła własnym oczom. Była przekonana, że pojechał gdzieś w świat. Na długie lata słuch po nim zaginął. Teraz stał tuż przed nią.

– Jesteś, moja kochana siostrzyczko – rzekł delikatnym, troskliwym głosem.

Podeszła i przytuliła się do niego.

Gdy kobieta wstała z łóżka, wyjrzała przez okno. Zobaczyła, jak jej brat, Michał, podlewa drzewa rosnące w ogrodzie. Była szczęśliwa, że jest tu z nią.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 43

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc dziwi mnie to, że właśnie wtedy zerwał się wiatr, który niósł przemianę. Był dość porywczy, ale wiedział, co robi. Przynosił dobrą zmianę. Wietrzył umysł. Nieznośnie pokazywał lepsze jutro. Był gotów ponieść konsekwencję swojego wiania.

Autor: Gwiazdeczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 82

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, jak podchodzi do niej i klęka.

– Czy zechce pani zostać moją żoną? – spytał niespodziewanie król.

Kobieta zarumieniła się lekko i zgodziła się bez zastanowienia.

Wtedy to zjawił się duży latający samochód. Król zaprosił ją do środka. Oboje odlecieli daleko, daleko. Mieli okazję podróżować Mleczną Drogą, która była niezwykła i przepiękna. Lecieli dość powoli.

Trwało to jakiś czas, zanim kobieta znalazła się w swoim łóżku.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 42

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc planuję budzący się dzień. Układam kolejność spraw do załatwienia, tak by jeździć samochodem po mieście jak najkrótszymi trasami, oszczędzając czas i paliwo.

Autor: Danuta Majorkiewicz