Przy pięknej starej toaletce – 92

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że unosi się nad Ziemią, ponad koronami drzew. Wokół niej wytryska źródło wody. Ona ląduje na siedzeniu w środkowej części fontanny. Woda spływa powoli i delikatnie… Czuje jej krople na swoim ciele…

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 13

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc dziwię się, gdy nagle spada na mnie lodowy sopel. Wyskakuję z łóżka jak poparzony, a może raczej porażony. Nie wiem, co się stało. Rozglądam się, szukając przyczyny nagłego przebudzenia. Jestem sam ze sobą i zastanawiam się, czy wrócić do łóżka, czy szukać winowajcy.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 11

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc przykrywam się kołdrą, która zsunęła się na bok. Po chwili do pokoju wszedł chłopiec i spojrzał na mnie. Ja udawałem, że śpię. Słyszałem, jak podchodził, po czym wskoczył na łóżko. Zerwałem się gwałtownie, a chłopiec zeskoczył z łóżka.

– Pójdziesz ze mną dzisiaj na basen? – spytał.

– Tak. Tylko trochę później.

– A kiedy?

– Za godzinę, półtorej…, po śniadaniu.

– Super – rzekł uradowany malec.

Po śniadaniu, spakowaliśmy rzeczy na basen. Rodzice byli w pracy. Wziąłem odpowiednią ilość pieniędzy i wyszliśmy z domu. Poszliśmy parkiem, na skróty. Spotykaliśmy tam wielu spacerowiczów z psami. Jeden z nich nawet przez pewien czas szedł razem z nami. Odszedł dopiero wtedy, kiedy jakaś kobieta zawołała go po imieniu.

Po godzinie pływaliśmy już w basenie. Skorzystaliśmy z jacuzzi i zjeżdżalni wodnej. Tunel był kręty, długi i kończył się lądowaniem w brodziku. Radość mojego brata była ogromna. Moja zresztą też.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 10

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc postanawiam poleżeć i przenieść się myślami w góry. Piękna pogoda, wędruję szlakiem i z daleka widzę kozice z małymi. Oczy cieszą się widokiem gór. Nagle słyszę dzwonek budzika i wracam do rzeczywistości.

Autor:  Anna Olawa

Przy pięknej starej toaletce – 91

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest w ogromnym Salonie Piękności i siedzi w wygodnym fotelu, gdzie inne osoby ją malują, czeszą i masują delikatnie jej ciało.

Autor: Sokolik

Leżę sobie spokojnie – 9

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc wyciągam swoje ciało na całą jego długość, albo nawet bardziej. Jest mi tak dobrze. Doceniam każdą minutę tej błogości. Szanuję też godzinę budzenia, która nadchodzi nieuchronnie.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 8

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc zanurzam się jeszcze we śnie. Budzę się chwilę przed budzikiem, wypoczęta i szczęśliwa, że dobrze wykorzystałam każdą sekundę regenerującego snu.

Autor: Ewa Damentka

Leżę sobie spokojnie – 7

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc z radością witam nowy dzień, rozkoszując się promieniami słońca zaglądającymi do sypialni przez otwarte okno i rozświetlającymi twarze śpiących.

dla Patrycji napisała Danuta Majorkiewicz