Rybak – 61

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył ogromnego suma. Przyjrzał mu się oczami pełnymi podziwu. Ileż było w nim mądrości, uważności i umiejętności ukrywania się wśród wodnych zarośli, skoro był takich rozmiarów. Rybak popatrzył na niego z szacunkiem i wypuścił go do wody, by żył dalej. Był dumny z siebie, bo w swym życiu miał wiele podobnych osiągnięć, o których snuł opowieści ze swoimi kolegami, co sprawiało im wiele radości.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz

Rybak – 60

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył delfina, młodą samiczkę z raną na boku. Rybak opatrzył ranę i zaopiekował się ssakiem. Zrobił basen, by młoda dochodziła do siebie. Mijały dni i Koka (tak ją nazwał) przywiązała się do niego. Przyszedł czas wypuszczenia Koki na wolność, więc wypłynął z nią i wypuścił do morza. Pożegnali się.

Następnego dnia, gdy wypłynął na łowy, nagle przy kutrze zobaczył Kokę. Lata mijały, a ona przypływała do niego co jakiś czas. I tak ich przyjaźń trwała, a rybaka to bardzo cieszyło.

Autor: Anna Olawa

Rybak – 59

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył dziwny błyszczący przedmiot. Był to wielki klucz. Ciężki jak kotwica. Rybak użył całej siły, żeby go nieco unieść i postawić na pokładzie. Klucz był wyższy od niego.

Kiedy zafrasowany mężczyzna drapał się po głowie, żeby wymyślić, co ma z nim zrobić, klucz uniosły w górę czyjeś ledwie widzialne dłonie. Rybak zafascynowany patrzył, jak inne dłonie oczyszczały go z sieci i wodorostów i jak w miarę tego oczyszczania klucz stawał się jaśniejszy i jakby mniej materialny.

W końcu przemienił się w czyste światło i pomknął do nieba razem ze świetlistymi postaciami. Czyżby miały one skrzydła, a może tylko to mu się wydawało?

Rybak wrócił do swojej pracy, wyładował ryby, ponownie zarzucił sieci. Jednak pracował mechanicznie. Jego myśli ciągle krążyły wokół klucza, do czego służy, czemu znalazł się w wodzie, kim były te postacie? I najważniejsze, jeśli jest to klucz do skrzyni, to jaka jest jej zawartość? A jeśli klucz do drzwi, to co kryje się za tymi drzwiami? W jego sercu obudziła się tęsknota, żeby to zobaczyć, doświadczyć.

Właściciele klucza byli świadomi jego rozterek, więc zsyłali mu piękne sny, które odwracały uwagę od klucza i spowodowały, że z czasem o nim zapomniał. Jednak oni nie zapomnieli o człowieku i cały czas przesyłali mu piękne krzepiące regenerujące sny.

Autor: Ewa Damentka

Rybak – 57

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył suma. Wyróżniał się wśród innych ryb. Nie wierzgał specjalnie, jakby czekał na wypuszczenie. Tak też się stało. Rybak wypuścił suma do wody, jakby odczytał jego myśli.

Autor: Adam

Rybak – 56

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył pokaźnych rozmiarów tuńczyka. „To dobry znak” – pomyślał – „tuńczyk, to oznaka dobrobytu i zdrowia. To ryba żyjąca w czystych wodach. Trudna do złowienia. Drogocenny skarb mórz i oceanów”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rybak – 55

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył zegar z kukułką. Dość niezwykłe znalezisko zdumiało go i zaczął zastanawiać się, jakim trafem ów zegar znalazł się w jego sieci. Różne rzeczy już łowił, poza rybami, ale zegar z kukułką rozbudził jego wyobraźnię najbardziej ze wszystkich.

Autor: Gwiazdeczka

Rybak – 53

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył olbrzymi kawałek lodu, który widocznie oderwał się od jakiejś pływającej lodowej góry. Rybak po namyśle zniósł go do ładowni, bo uznał, że tam się przyda. Rzeczywiście, ryby lepiej przetrzymały podróż, a on sam zrobił w nim kilka wgłębień, które przydały się na puszki z piwem. Były zimne wieczorem, gdy razem z kumplami świętowali wspaniałe połowy.

Autor: Ewa Damentka

Rybak – 52

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył kamień. Był to bursztyn. Czasami tak się zdarza. To jakby wygrać mały los na loterii. Rybak poczuł się dobrze, bo oprócz znacznej ilości ryb, otrzymał coś wartościowego gratis.

Autor: Adam