Przy pięknej starej toaletce – 88

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że stoi nad brzegiem morza i oddycha świeżym powietrzem, czując powiew wiatru na sobie. Potem wskakuje do wody i zaczyna płynąć. Robi to spokojnie, pomału i cierpliwie. Co jakiś czas widzi wynurzające się na powierzchnię delfiny. Jeden podpływa blisko niej i niesie ją na swoim grzbiecie w głąb morza.

Autor: Sokolik

Drzewo Życia – 27

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie stanowiły jego wytrzymałość. Drzewo było atrakcją turystyczną dla ludzi z całego świata, Każdy pragnął go dotknąć choćby na chwilę.

Autor: Sokolik

Gromadka dzieci – 102

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o zwierzętach. Najwięcej mówiła o mieszkańcach dżungli. Każdy słuchacz miał wrażenie, że przeniósł się w ten niezwykły, tajemniczy świat.

Ciekawe byłoby, gdyby istniał wspólny język, dzięki któremu dzieci mogłyby porozumieć się ze wszystkimi istotami zamieszkującymi Ziemię.

Autor: Sokolik

Przy pięknej starej toaletce – 87

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest na dużym, latającym dywanie. Leżała na nim wygodnie, pozwalając dywanowi przemieszczać się coraz dalej i dalej, aby dotrzeć do krainy szczęśliwości.

Autor: Sokolik

Drzewo Życia – 23

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie pilnie strzegły tajnego wejścia do magicznego świata podziemnego. Tam znajdywało się niewielkie turkusowe jezioro o wodzie czystej, jak z głównego Źródła Życia. Otoczone było różnymi drzewami, które były siedliskiem niezwykle pięknych, kolorowych i egzotycznych ptaków. W jeziorze także pływały ryby, raki oraz różne skorupiaki. Każde stworzenie żyło ze sobą w zgodzie, tworząc rajski świat.

Autor: Sokolik

Gromadka dzieci – 101

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o „Kopciuszku”.

Nagle okno otworzyło się na całą szerokość. Zimny wiatr wraz z padającym śniegiem wpadał do środka. Babcia wstała, podeszła do okna i zamknęła je.

Na zewnątrz panowała już ciemność, lecz leżący na ziemi śnieg, spowodował uśmiech na twarzy kobiety.

Autor: Sokolik

Przy pięknej starej toaletce – 86

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest na dużej Sali Balowej, gdzie ustawiała się długa kolejka mężczyzn, aby z nią zatańczyć. Bardzo lubiła to robić. Teraz, przypominając sobie swój sen, postanowiła wyszykować się, aby wyglądać jak najpiękniej. Potem wybrała się do pobliskiego klubu. Marzyła o tym, aby poznać tam swoją drugą połówkę.

Autor: Sokolik

Gromadka dzieci – 100

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o „Jasiu i Małgosi”. Niektóre z nich słuchały z wielkim przejęciem. Kilku małych chłopców marzyło o tym, aby znaleźć chatkę z piernika.

Po chwili do pokoju weszła gospodyni, przynosząc na talerzu ciasto i cukierki. Dzieci zerwały się z miejsc i pobiegły do stołu, na którym postawiła smakołyki.

Babcia przerwała swoją opowieść, zanim pojawiła się w niej Baba Jaga.

Postanowiła, że tak będzie najlepiej.

Teraz czas na przerwę. Obserwując dzieci pałaszujące ze smakiem przysmaki, sama skusiła się na kawałek szarlotki.

Autor: Sokolik