Był sobie step – 44

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To statek UFO, który tu przybył z kosmosu.

Autor: Sokolik

Mężczyzna spacerował – 59

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył rozłożone płotki, przez które przeskakiwały młode kobiety. Pomyślał, że także może to zrobić. Zapytał dziewczyny, czy może przyłączyć się do ich treningu, a one chętnie na to przystały. Pierwsze próby nie były zadowalające, ale w końcu udało mu się przeskoczyć wszystkie płotki. Był z siebie bardzo dumny.

Autor: Sokolik

Rybak – 28

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył telefon komórkowy. Rozpoznał starą Nokię. Podobny telefon używał kilka lat wcześniej. Postanowił zatrzymać go na pamiątkę. Może jeszcze ktoś się po niego zgłosi.

Autor: Sokolik

Nitki babiego lata – 109

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Szczególnie lubił przychodzić tutaj wieczorem pewien mężczyzna, który był już na emeryturze. Przyprowadzał tu swoją wnuczkę i razem oglądali zachody słońca. O tej porze roku, były one szczególnie malownicze.

Autor: Sokolik

Nitki babiego lata – 108

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Jednak nie czuli tego mieszkańcy pobliskiego osiedla. Za to mieli widok ze swoich okien na rzeczkę i łąkę, więc mogli obserwować co tam się dzieje.

Autor: Sokolik

Nitki babiego lata – 107

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Z tej właśnie rzeczki, na powierzchnię wyszły dwa małe bobry. Usiadły na trawniku i patrzyły przed siebie. Wkrótce ruszyły na spacer po lądzie.

Autor: Sokolik

Rybak – 22

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył rulon zwiniętych banknotów. Były to dolary kanadyjskie. Uszczęśliwiony zaczął je wyciągać spomiędzy sterty ryb. Kiedy miał je już w rękach, rozwinął każdy banknot i rozłożył na piasku. Pozwolił, aby słońce je wysuszyło, a sam zajął się rybami.

Autor: Sokolik

Był sobie step – 38

Był sobie step. Szeroki, żółtawo-zielony step. Wielka przestrzeń, która gdzieś na horyzoncie zlewała się z górami sąsiadującymi z niebem. Na środku tej przestrzeni, wśród kępek traw, widać było przemieszczającą się małą kropeczkę. To światło, które mężczyzna przesuwał z lasera, aby dokładnie przejrzeć każdy zakamarek tej krainy

Autor: Sokolik