Wiosenny las – 81

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i Czerwony Kapturek. Był to myśliwy, który uratował ją i jej babcię przed wilkiem. Teraz miło ze sobą rozmawiali, a wkrótce całkiem się zaprzyjaźnili.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 80

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i jego mały synek. Poszedł z nim, aby poznał drzewa, jakie rosną w lesie. Chłopiec był bardzo zainteresowany. Pomyślał, że po powrocie do domu zacznie rysować te drzewa. Może nawet stworzy taki atlas.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 24

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była kolorowa piłka od koszykówki, która leżała pod biurkiem przy samej ścianie. Kiedyś wyciągnął ją i postanowił napompować. Kiedy już to zrobił, wyszedł z nią na podwórko, aby potrenować rzuty do kosza. Okazało się, że sprawiło mu to dużą frajdę.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 79

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i cichutko nucił pod nosem. Usłyszały to wiewiórki, które siedziały na pobliskich drzewach. Kiedy mężczyzna się oddalił, zwierzątka podążyły za nim i odprowadziły go do wyjścia z lasu. Mężczyzna nawet o tym nie wiedział.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 78

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozmyślał o życiu. Wiedział, że to co najciekawsze i najpiękniejsze, jeszcze jest przed nim.

Autor: Sokolik

Wiosenny las – 77

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i towarzyszący mu pies. Dalmatyńczyk szedł blisko swego pana. Młody człowiek obecnie nie pracował, więc miał dużo czasu dla siebie i swojego pupila. Dzisiaj obserwować mógł przyrodę, która budziła się do życia po długiej i mroźnej zimie. Las był mieszany, ale niezbyt duży. Z jednego jego krańca na drugi, można przejść w pół godziny.

Jednak w lesie było to coś, co przyciągało mieszkańców miasta. Była tutaj cisza, spokój i świeże powietrze. Mężczyzna z psem zatrzymał się pod sosną. Wyciągnął z podręcznego plecaka kocyk i rozłożył na trawniku. Pies położył się obok. Mężczyzna patrzył w niebo, które lekko zasłaniały korony drzew. Oddychał spokojnie, a po chwili pies zasnął. Słyszał jego ciche chrapanie. Zarówno dla mężczyzny jak i psa, odpoczynek w lesie był prawdziwą sielanką. Poczuł, że cały las jest dla niego. Nawet chciałby zamieszkać w środku lasu z dala od cywilizacji. Może w niedalekiej przyszłości, to marzenie się spełni?

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 18

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy telewizor. W nim miał okazję obejrzeć, jak świat wygląda w innych miejscach na Ziemi. Szczególnie spodobała mu się kraina wielkich jezior, otoczona malowniczymi lasami. Po obejrzeniu dokumentu, postanowił wybrać się na zwiedzenie tego regionu.

Autor: Sokolik

Syrena – 37

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie podśpiewywały, dodając sobie odwagi. Zdecydowanie ruszyły na ratunek. Ich akcja zakończyła się sukcesem. Uratowały życie tej osoby i popłynęły dalej, żeby zająć się swoimi syrenimi sprawami.

Autor: Sokolik

Skarb – 50

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie postanowił coś zmienić. W ziemi zapuścił korzenie i zmienił się w drzewo, które rosło coraz wyżej.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 102

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W tym miejscu każdy się regenerował…

Właściciel domu wyszedł na zewnątrz i położył się pod jednym z drzew. Miał stąd wspaniały widok na pobliską okolicę. W czasie jego krótkiej drzemki, podszedł do niego łoś i także położył się na łące. Razem spali blisko siebie. Było im z tym dobrze.

Autor: Sokolik