Delikatna mgiełka – 92

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły bawiły się dwa małe dinozaury. Ganiały się jak małpy, wydając przy tym dziwne odgłosy. Najbardziej spodobały im się gałęzie drzew, po których mogły skakać i bujać się na nich.

Autor: Sokolik

Skarb – 5

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie znalazł się śmiałek, który zobaczył skrzynię. Wyciągnął ją z ziemi i otworzył. W środku zobaczył małą złotą monetę i kartkę papieru.

Autor: Sokolik

Delikatna mgiełka – 91

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły stał statek przycumowany do brzegu. Spał na nim mężczyzna, który głośno chrapał. Usłyszały to dziki, które przechodziły w pobliżu. Wszystkie trzy stanęły i spojrzały w kierunku statku. Widziały, jak mężczyzna wstaje, rozciąga się i tańczy. Nie wiedziały, co o tym myśleć, więc zaczęły naśladować jego ruchy, mimo że sprawiało im to dużą trudność. Jednak robiły to co mężczyzna, który nawet nie zauważył ich obecności. Kiedy skończył, odbezpieczył statek i odpłynął na nim. Dziki podeszły w podskokach do brzegu, spoglądając za odpływającym statkiem.

Autor: Sokolik

Skarb – 1

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś dostał się do niego i wyciągnął go na powierzchnię. Mężczyzna próbował otworzyć skrzynkę, ale przychodziło mu to z trudem. Po chwili pojawiła się młoda piękna księżniczka, która śpiewała przepiękną serenadę. Nagle skrzynia otworzyła się, a z niej wyskoczył dżin. „Jestem wdzięczny za uwolnienie mnie. Teraz będziecie żyli długo i pomyślnie” – rzekł dżin, który po chwili uniósł się w powietrze i poleciał zwiedzać świat.

dla Daniela napisał Sokolik

Kiedyś dawno dawno temu – 98

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Którejś nocy chłopca odwiedziła postać w białym długim płaszczu. Twarz miała delikatną, ciepłą, pełną miłości i dobroci. Był to jego Anioł Stróż, który się nim opiekował.

Autor: Sokolik

Delikatna mgiełka – 89

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły rozłożony był namiot, w którym spał turysta. Zorganizował on spływ kajakiem po całej długości Wisły. Codziennie pokonywał po kilkanaście kilometrów.

Autor: Sokolik