Mała ławeczka – 80

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często ławka stała pusta. Zaobserwował to jeden z mężczyzn, który przychodził codziennie do parku i spędzał w nim przynajmniej dwie godziny.

Któregoś dnia, postanowił zawiesić tablicę z informacją o ławce, która tam jest. Narysował także strzałkę oznaczającą kierunek. Od następnego dnia, na niej zaczęło zasiadać coraz więcej osób. Wtedy to sama ławka poczuła, że komuś służy.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 85

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich jechał duży biały samochód. W nim siedziała młoda para, która zawarła związek małżeński. To był dla nich wyjątkowy dzień.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 6

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją rodzinę, której nie widział od ponad roku. Byli tam jego rodzice oraz dwie siostry. Zaprosili go do wspólnej zabawy, na co chłopiec chętnie się zgodził.

Autor: Sokolik

Mała ławeczka – 79

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często mijali ją różni ludzie oraz pewna emerytka, która często na niej odpoczywała.

Pewnego ranka, kobieta przyszła tu na spacer. Gdy była przy wierzbie, zaskoczył ją nagły brak ławki. Zastanawiała się, kto ją stąd zabrał? Poszła dalej, nieco smutna.

W głębi parku zobaczyła właśnie tę ławeczkę. Przyspieszyła kroku i przyjrzała się jej dokładnie. Wiedziała, że to ona. Uśmiechnęła się szeroko i delikatnie pogłaskała ją ręką. Z radością usiadła na niej i obserwowała otoczenie.

Autor: Sokolik

Przez kawiarniane okno – 84

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich cyrkowy klaun, który zabawnie podskakiwał i przyciągał uwagę przechodniów. Miał ze sobą koszyk, w którym trzymał słodycze. Podchodził do każdego dziecka i częstował cukierkami. Nawet jeden dorosły mężczyzna skusił się na poczęstunek.

Autor: Sokolik

Cichutek, Milutek i Malutek – 29

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka wyszła z domu. Po całym dniu wędrówki, dotarli do wielkiego klasztoru, który otaczały lasy. Kiedy weszli do środka, skierowali się na samą górę. Tam znaleźli trzy komnaty. Każda z nich była pięknie wyposażona w stare drewniane meble i kolorowe wzorzyste dywany. Na ścianach wisiały obrazy Świętych. Milutek wszedł do prawej komnaty, Cichutek do lewej, a Malutek na wprost. Spędzili tam dłuższy czas. Każdy z nich odkrył swoją misję.

Autor: Sokolik

Mała ławeczka – 78

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadały na niej wiewiórki i skubały orzechy, które znalazły lub dostały od ludzi. Czasem podbiegały do nich psy, ale nie zawsze były w stanie wskoczyć na ławkę. To zwykle było bezpieczne miejsce dla wiewiórek.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 1

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją matkę, która zmarła kilka lat wcześniej. Bardzo za nią tęsknił, jednak musiał żyć dalej, pamiętając, że ma rodzeństwo i tatę, którzy są dla niego najważniejsi i bardzo go kochają.

dla Wojtka napisał Sokolik

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 83

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że poznaje tę osobę. Gdy przyjrzała mu się dokładnie, rozpoznała swojego brata. Nie wierzyła własnym oczom. Była przekonana, że pojechał gdzieś w świat. Na długie lata słuch po nim zaginął. Teraz stał tuż przed nią.

– Jesteś, moja kochana siostrzyczko – rzekł delikatnym, troskliwym głosem.

Podeszła i przytuliła się do niego.

Gdy kobieta wstała z łóżka, wyjrzała przez okno. Zobaczyła, jak jej brat, Michał, podlewa drzewa rosnące w ogrodzie. Była szczęśliwa, że jest tu z nią.

Autor: Sokolik