Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.
Bardzo często mijali ją różni ludzie oraz pewna emerytka, która często na niej odpoczywała.
Pewnego ranka, kobieta przyszła tu na spacer. Gdy była przy wierzbie, zaskoczył ją nagły brak ławki. Zastanawiała się, kto ją stąd zabrał? Poszła dalej, nieco smutna.
W głębi parku zobaczyła właśnie tę ławeczkę. Przyspieszyła kroku i przyjrzała się jej dokładnie. Wiedziała, że to ona. Uśmiechnęła się szeroko i delikatnie pogłaskała ją ręką. Z radością usiadła na niej i obserwowała otoczenie.
Autor: Sokolik