Złota Rybka wolno płynęła – 45

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie ujrzała siedzącego na rzeką mężczyznę. Nie prosił o nic, bo przypominał sobie słowa żony. Zrozumiał, że nie musi zastanawiać się nad wymyślnymi prezentami. Wszystko, czego żona potrzebuje, on ma w sobie. Wystarczy zacząć to jej dawać, bo dar serca jest najcenniejszym darem.

Autor: Danuta Majorkiewicz